Zbigniew Herbert

1924-1998, Polonia

Trad. Xaverio Ballester

DON COGITO Y EL MOVIMIENTO DE LAS IDEAS

Las ideas van y vienen a la cabeza
dice la expresión coloquial
la expresión coloquial
sobrevalora el movimiento de las ideas
la mayoría de ellas
se mantiene inmóvil
en el centro de un aburrido paisaje
de grises cerros
de árboles resecos
a veces se acercan
hasta el impetuoso río de las ideas ajenas
pero permanecen en la orilla
sobre una sola pierna
como garzas famélicas
entristecidas
hacen remembranza de los manantiales secos
dan vueltas en círculo
buscando granos
no van y vienen
ya que no llegan
no van y vienen
ya que no saben adonde
se sientan en una piedra
bajan los brazos
bajo el nublado
y cercano
cielo
del cráneo

La última foto es e autorretrato de André Kertész

PAN COGITO A RUCH MYŚLI

Myśli chodzą po głowie
mówi wyrażenie potoczne
wyrażenie potoczne
przecenia ruch myśli
większość z nich
stoi nieruchomo
pośrodku nudnego krajobrazu
szarych pagórków
wyschłych drzew
czasem dochodzą
do rwącej rzeki cudzych myśli
stają na brzegu
na jednej nodze
jak głodne czaple
ze smutkiem
wspominają wyschłe źródła
kręcą się w kółko
w poszukiwaniu ziaren
nie chodzą
bo nie zajdą
nie chodzą
bo nie ma dokąd
siedzą na kamieniu
załamują ręce
pod chmurnym
niskim
niebem
czaszki

Adam Zagajewski

1945 – 2021 , Polonia

Trad. Jerzy Sławomirski y Anna Rubió

El Indescriptible Cinismo De La Poesía

El universo interior, donde la poesía es la soberana absoluta, tiene la particularidad de ser inefable. Es como el aire; aparecen en él corrientes, diferencias de temperatura y tormentas, pero su propiedad primordial es la transparencia total y absoluta. ¿Cómo actúa, pues, ese universo interior, que es inefable y, no obstante, nada desea tanto como expresarse? Se sirve de un subterfugio. Finge estar interesado, y mucho, por la realidad exterior. ¿Se hunde un gran estado? Estupendo, el universo interior está encantado: ya tiene un tema. La muerte aparece en el horizonte. El universo interior, que se cree inmortal, se estremece de alegría. ¿Una guerra? ¡De maravilla! ¿Un sufrimiento? ¡Albricias! ¿Los árboles? ¿Las rosas marchitas? ¡Todavía mejor! La realidad. ¡Bravo! La realidad es simplemente imprescindible; si no existiera habría que inventarla.

La poesía se esfuerza por engañar a la realidad; finge preocuparse por sus pesares. Menea compasivamente la cabeza. Ay, otro terremoto —dice—. Oh, una nueva injusticia. Otra inundación, otra revolución. Otra vez alguien ha envejecido.

La poesía teme que su secreto se descubra. Un día, la realidad se percatará de que el corazón de la poesía está frío. O que la poesía no tiene corazón, sino unos ojos enormes y un oído muy fino. De pronto, la realidad comprenderá que no ha sido para la poesía más que un pozo inagotable de metáforas, y se esfumará. La poesía se quedará sola en el mundo, muda, vacía, triste e intransmisible.

de Dos ciudades (ensayo; 1991)

Cuadros de Zdzisław Beksiński (1929-2005, Polonia)

Nieopisany cynizm poezji

Świat wewnętrzny, który jest absolutnym królestwem poezji, ma to do siebie, że jest niewyrażalny. Jest jak powietrze; owszem, pojawiają się w nim prądy, napięcia, różnice temperatur, burze, lecz jego naczelną właściwością jest całkowita przezroczystość. Cóż więc czyni ów świat wewnętrzny, który jest niewyrażalny, lecz ponad wszystko pragnie się wypowiedzieć? Posługuje się podstępem. Udaje, że interesuje się, i to bardzo, rzeczywistością zewnętrzną.
(…) 
Poezja obawia się, że jej sekret zostanie odkryty. Pewnego dnia rzeczywistość spostrzeże, że serce poezji jest zimne. Że poezja wcale nie ma serca, tylko wielkie oczy i świetny słuch. Rzeczywistość zrozumie nagle, że była tylko niewyczerpaną studnią metafor dla poezji i zniknie. Poezja zostanie sama na świecie, niema, pusta, smutna i niekomunikowalna.

z Dwa miasta (1991)

Transl. Lillian Vallee

THE UNTOLD CYNICISM OF POETRY

The inner world, which is the absolute kingdom of poetry, is characterized by its inexpressibility. It is like air, certainly there are truths in it, tensions, differences in temperature, but its chief characteristic is absolute transparency. What then does this inner world accomplish if in spite of its inexpressibility it wants more than anything to express itself? It uses cunning. It pretends that it is interested, oh yes, very interested in external reality. A great state is in decline? The inner world is ecstatic: it has a subject! Death appears on the horizon? The inner world-it thinks itself immortal-quivers with excitement. War? Terrific Suffering? Excellent Trees? Overblown roses? Even better. Reality? Bravo. Reality is simply indispensable; if it did not exist, one would have to invent it

Poetry attempts to cheat reality, it pretends that it takes reality’s worries seriously. It shakes its head knowingly. Oh, it says, another earthquake. Injustice again. Floods, revolutions Once again someone has reached old age

Poetry fears that its secret will be discovered One day reality may notice that the heart of poetry is cold. That poetry has no heart at all, just big eyes and an excellent ear. Reality will suddenly understand that it was only a bottomless source of metaphors for poetry, and it will vanish. Poetry will remain alone in the world, mute, empty, sad, and incommunicable.

from Two cities