Carina Sedevich

1972-, Argentina

Y lejos de esa flor de la que habló Krishnamurti*

I

Los objetos se parecen cada vez más a mí.
Rainer Maria Rilke

El río es todavía la tumba de la noche.
Pasan parejas
que se reparten el peso
de la vida. Yuntas de bueyes.
Han engordado en el pasto
de las penas del otro. Mi paz dura,
que consumo sola, no es más liviana
ni lumínica.

Moras fervorosas, sauces crepitantes, benteveos suspendidos:
la gente que vaga por la orilla habla de la muerte de los otros.

Un haz de sol rosado dura más que la tarde
entre estrellas que brillan como uvas mojadas.
Lentas vidas traslúcidas que terminan también.

Entra en la mansa nada la noche viva.
Los que amé son viejos y siento pena
de mí, como lo haría mi madre.
La especie sigue menstruante.
Nuestros cuerpos
intuyen el echarse sobre ellos
de ese olvido sereno
más profundo que la muerte.

de Krishnamurti (2022)

* Jiddu Krishnamurti (1895-1986, India) fue un conocido pensador y orador en materia filosófica y espiritual indio-estadounidense. A los 14 años fue descubierto como «Vehículo del Maestro del Mundo” y preparado y educado para tal fin. Sin embargó en1929 disolvió la Orden de la Estrella alegando: “Sostengo que la verdad es una tierra sin caminos, y no se puede abordar por ningún camino, por ninguna religión, por ninguna secta. Ese es mi punto de vista, y me adhiero a eso de manera absoluta e incondicional. La verdad, siendo ilimitada, incondicionada, inaccesible por cualquier camino, no puede ser organizada; ni se debe formar ninguna organización para guiar o coaccionar a las personas a lo largo de un camino particular. … Esta no es una obra magnífica, porque no quiero seguidores, y lo digo en serio. En el momento en que sigues a alguien, dejas de seguir la Verdad. No me preocupa si prestas atención a lo que digo o no. Quiero hacer algo en el mundo y lo haré con una convicción inquebrantable. Me preocupa una sola cosa esencial: liberar al hombre. Deseo liberarlo de todas las jaulas, de todos los miedos y no fundar religiones, nuevas sectas, ni establecer nuevas teorías ni tampoco nuevas filosofía”.
En uno de sus diarios El libro de la vida escribía :Si hemos de crear un mundo nuevo, una nueva civilización, un arte nuevo, no contaminado por la tradición, el miedo, las ambiciones, si hemos de originar juntos una nueva sociedad en la que no existan el «tú» y el «yo», sino lo nuestro, ¿no tiene que haber una mente que sea por completo anónima y que, por lo tanto, esté creativamente sola? Esto implica, ¿no es así?, que tiene que haber una rebelión contra el conformismo, contra la respetabilidad, porque el hombre respetable es el hombre mediocre, debido a que siempre desea algo; porque su felicidad depende de la influencia, o de lo que piensa su prójimo, su gurú, de lo que dice el Bhagavad Gita o los Upanishads o la Biblia o Cristo. Su mente jamás está sola. Ese hombre nunca camina solo, sino que siempre lo hace con un acompañante, el acompañante de sus ideas.
¿No es, acaso, importante descubrir, ver todo el significado de la interferencia, de la influencia, ver la afirmación del «yo», que es lo opuesto de lo anónimo? Viendo todo eso, surge inevitablemente la pregunta: ¿Es posible originar de inmediato ese estado de la mente libre de influencias, el cual no puede ser afectado por su propia experiencia ni por la experiencia de otros, ese estado de la mente incorruptible, sola? Únicamente entonces es posible dar origen a un mundo diferente, a una cultura y una sociedad diferentes donde puede existir la felicidad.

1. Bill Viola; 2. Katia Chausheva 3. desconocido 4. Foto propia (Japón)

Tłum. Ada Trzeciakowska

i daleko od kwiatu o którym mówił Krishnamurti1

I

I wszystkie rzeczy są mi coraz bliższe2
Rainer Maria Rilke

Rzeka jest ciągle grobem nocy.
Przechodzą pary
które współdzielą ciężar
życia. Zaprzęgi wołów.
Utuczyły się na pastwisku
smutków drugiego. Mój twardy spokój
którego zażywam sama, nie jest lżejszy
ani bardziej świetlisty.


Płomienne jeżyny, trzeszczące wierzby, zawieszone wilgi3:
ludzie wędrujący wzdłuż brzegu mówią o śmierci innych.


Różowy snop światła trwa dłużej niż popołudnie
wśród gwiazd, które połyskują jak wilgotne winogrona.
Powolne przezroczyste życia, które też dobiegną końca.


Wejdź w łagodną nicość żywej nocy.
Ci, których kochałam, są starzy i czuję żal
nad sobą, tak jak czułaby moja matka.
Gatunek nadal menstruuje.
Nasze ciała
wyczuwają, jak opada na nie
te spokojne zapomnienie
głębsze niż śmierć.

Z tomiku Krishnamurti (2022)

1 Jiddu Krishnamurti (1895-1986, Indie) indyjski filozof, mówca i pisarz. Za młodu przygotowywany przez teozofów do roli wehikułu Nauczyciela Świata.  Po zerwaniu w 1929 z teozofią niezależny nauczyciel duchowy. Nauczał, że „Prawda jest krainą bez dróg”. Zgodnie z tym twierdzeniem zatem, nie ma takiej organizacji, takiej wiary, takiego dogmatu, kapłana czy rytuału, nie ma takiej filozoficznej wiedzy czy psychologicznej techniki, dzięki którym człowiek mógłby do niej dotrzeć. Musi ją znaleźć w zwierciadle związków, dzięki zrozumieniu treści własnego umysłu, dzięki obserwacji, a nie w wyniku intelektualnej analizy czy introspekcyjnych podziałów. Człowiek stworzył w sobie obrazy mające zapewnić mu bezpieczeństwo – religijne, polityczne, osobiste. Przejawiają się one jako symbole, idee, wierzenia. Brzemię tych obrazów opanowuje jego myślenie, jego związki i codzienne życie. Obrazy te wywołują nasze problemy, gdyż oddzielają człowieka od człowieka. Postrzeganie przezeń życia kształtowane jest przez pojęcia już ustalone w jego umyśle. Treść jego świadomości to całe jego istnienie. Ta treść jest wspólna dla całej ludzkości. Indywidualność to nazwa, forma i powierzchowna kultura jaką przejmuje on z tradycji i otoczenia. Wyjątkowość człowieka tkwi nie w tym, co powierzchowne, ale w pełnej wolności od treści jego świadomości, która jest wspólna całej ludzkości. Nie jest on zatem jednostką.
Wolność nie jest reakcją; wolność nie jest wyborem. Człowiek łudzi się, że jest wolny, gdyż może wybierać. Wolność jest czystą obserwacją bez ukierunkowania, bez lęku przed karą, bez lęku o nagrodę. Wolność nie ma motywu, wolność leży nie u kresu ewolucji człowieka, ale na samym początku jego istnienia. Obserwując zaczynamy odkrywać brak wolności. Wolność znajdujemy w niewybiórczym uświadomieniu sobie naszej codziennej egzystencji i działalności.
Myśl jest czasem. Myśl rodzi się z doświadczeń i wiedzy, których nie da się oddzielić od czasu i przeszłości. Czas jest psychologicznym wrogiem człowieka. Nasze działania oparte są na wiedzy, a zatem na czasie, tak więc człowiek jest zawsze niewolnikiem przeszłości. Myśl jest zawsze ograniczona, żyjemy zatem w stałym konflikcie i walce. Nie istnieje psychologiczna ewolucja.
Gdy człowiek pocznie uświadamiać sobie ruch własnych myśli, to ujrzy podział na myślącego i myśl, obserwującego i to, co obserwowane, na doświadczającego i doświadczenie. Odkryje, że ten podział jest iluzją. Tylko wtedy następuje czysta obserwacja będąca wglądem bez cienia przeszłości bądź czasu. Ten bezczasowy wgląd wywołuje dogłębną, radykalną przemianę umysłu.
Pełna negacja jest istotą tego, co pozytywne. Jedynie gdy neguje się te wszystkie rzeczy stworzone psychologicznie przez myśl, pojawia się miłość będąca współczuciem i zrozumieniem.

2 Cytat z wiersza Progres z tomu Księga obrazów R. M. Rilkego, tłum. Andrzej Lam

3 W oryginale benteveo (bentewi wielki) ptak zamieszkujący obie Ameryki. Ze względu na żółte wybarwienie i zbliżoną wielkość porównałam do wilgi.