Iryna Vikyrchak / Ірина Вікирчак

1988 – , Ucrania

Iryna Vikyrchak es una gestora cultural, poeta, traductora, fotógrafa y editora ucraniana. Estudió en la Facultad de Lenguas Extranjeras y Geografía de la Universidad Nacional de Chernivtsi, donde terminó su doctorado en 2017. Es directora ejecutiva de Meridian Czernowitz, festival internacional de poesía que se lleva a cabo en la ciudad de Chernivtsi, en el oeste de Ucrania. Autora de volúmenes de poesía: «Conversación con el ángel» (2005) y coautora del libro foto-poético «Zeitzug: Czernowitz-Prag-Wien». (2011). Durante dos años fue asistente de Olga Tokarczuk y trabajó en la Casa de la Literatura de Breslavia. Miembro del PEN Club de Ucrania.

Trad. Ada Trzeciakowska

***

Eres poeta, dicen, esperamos
que nos des respuestas
eres poeta, dicen, explícanos
todo con un poema
doloroso, intenso, refleja tu pérdida
y llora a tus muertos
con unas cuantas metáforas nuevas
haz que las palabras de tu lengua se encuentren
en el orden en el que nunca antes se han encontrado
eres poeta, dicen.

¿Qué puedo responderles como poeta, como mujer,
amiga que ha perdido a sus amigos
por culpa del monstruo de la guerra?
Una que tiene amigos y amigos de los amigos
que nunca regresarán?
Quienes dejaron sus bibliotecas domésticas en llamas
en los edificios destruidos por armas letales
para que ellos mismos pudieran escapar y vivir?
Sin casas, sin libros, sin palabras, sin embargo, aún vivos.

Quién soy yo como poeta que no viene de las regiones afectadas,
una impostora, falsa víctima de la guerra, una empática
con imaginación cinematográfica
y versos libres en mi cabeza,
negándome a mí misma el derecho a hablar
sobre una guerra que ni siquiera es mía.

Eres poeta, dicen,
vienes de ESTE país
esperamos de ti que estés dando respuestas
escribas poemas, ya sabes.

¿Cómo puedo responderles con un poema,
cuando la ansiedad me corta la voz,
toca mis cuerdas vocales, se traga mis palabras?
¿No lo habéis leído todo en the
New York Times, en The Guardian e incluso
en la prensa local?
¿No habéis empleado la empatía ni
imágenes de las películas que habéis visto?
¿Queréis que os mande un enlace?

Ni siquiera escribo este poema
en la lengua de las víctimas*
aunque debería
porque son ellos los que buscan respuestas,
porque no soy yo quien debe conocerlas.

*Poema fue escrito en inglés el día 21.02.2022

Iryna con Olga Tokarczuk (para la revista Dwutygodnik)

Tłum. Aneta Kamińska

***

Jesteś poetką, mówią, oczekujemy
że dasz nam odpowiedzi
jesteś poetką, mówią, wytłumacz nam
wszystko wierszem
bolesnym, mocnym, oddaj swoją stratę
i opłakuj swoich zmarłych
kilkoma nowymi metaforami
spraw by słowa w twoim języku spotkały się
w porządku w jakim nigdy się nie spotykały
jesteś poetką, mówią.

Co mogę im odpowiedzieć jako poetka, kobieta,
przyjaciółka która straciła swoich przyjaciół
przez potwora wojny?
Która ma przyjaciół i przyjaciół przyjaciół
którzy nigdy nie wrócą?
Którzy zostawili domowe biblioteki płonące
razem z budynkami zniszczonymi bronią śmiercionośną
żeby sami mogli uciec i żyć?
Bez domów, bez książek, bez słów, ale jednak żyć.

Kim jestem jako poetka, która nie pochodzi z dotkniętych regionów,
czuję się jak oszustka wojenna, empatka
z kinematograficzną wyobraźnią
i wierszami wolnymi w głowie,
nie dająca sobie prawa do mówienia
o wojnie która nie jest nawet moja.

Jesteś poetką, mówią,
pochodzisz z TEGO kraju
oczekujemy że będziesz dawać odpowiedzi
pisać wiersze, wiesz.

Jak mogę odpowiedzieć im wierszem,
kiedy niepokój odbiera mi głos,
gra na moich strunach głosowych, połyka mi słowa?
Nie czytaliście tego wszystkiego w
New York Times, w Guardianie oraz
lokalnej prasie?
Nie wykorzystaliście empatii ani
wizualizacji z filmów które oglądaliście?
Mam wam wysłać link?

Nie piszę nawet tego wiersza
w języku ofiar*
chociaż powinnam
bo to oni wszyscy szukają odpowiedzi,
bo to nie ja mam je znać.

*Wiersz został napisany w języku angielskim 21.02.2022

***

You are a poet, they say, we expect you
to give us answers
you are a poet, they say, explain us
everything with a poem
a painful one, strong, render your loss
and grieve over your dead
with some new metaphors
make the words in your language meet
in the order they’ve never met before
you are a poet, they say.

What can I answer them, as a poet, a woman,
a friend who lost their friends
to the monster of war?
Who has friends and friends of friends
who will never return?
Who left their home libraries burn
with the buildings destroyed by the lethal arms
so they themselves can fleet and live?
Homeless, bookless, wordless, but yet alive.

Who am I as a poet, not coming from the regions affected,
a war victim impostor, an empath
with cinematographic imagination
the free verses in my head,
not giving myself the right to speak
on the war that is not even mine.

You are a poet, they say,
you come from THAT country
we expect you to be giving answers
to write poems, you know.

How can I answer them with a poem,
when anxiety cut off my voice,
played on my vocal cords, ate up my words?
Haven’t you read it all in the
New York Times, in The Guardian and also
your local press?
Haven’t you used your empathy and
some visuals from movies you’ve seen?
Would you like me to send you a link?

I am not even writing this poem
in the language of victims
although I should
for it’s all them who are seeking the answers,
for it’s not up to me to know any.


Tomas Tranströmer

1931-2015, Suecia

Probablemente, el poeta es empleado por el inconsciente colectivo, como almacenista lírico en una corporación humana llamada «Memoria».

Tommy Olofsson

Trad. F. J. Uriz

Noche de diciembre, 72

Aquí llego yo, el hombre invisible, tal vez empleado
en una gran Memoria para vivir justo ahora. Y paso en coche
 
ante la blanca iglesia cerrada — dentro hay un santo de madera
sonriente, desamparado, como si le hubiesen quitado las gafas
 
Está solo. Todo lo demás es ahora, ahora, ahora. La ley de la gravedad
                                                                          que nos empuja
a ir al trabajo por el día y a la cama por la noche. La guerra.

Instalaciones de Do-Ho Suh

Poeta jest przypuszczalnie zatrudniony przez zbiorową nieświadomość jako liryczny pracownik magazynu w zwykłej ludzkiej korporacji «Pamięć«.

Tommy Olofsson

Tłum. Leonard Neuger

Wieczór grudniowy 1972

A oto ja, niewidzialny człowiek, zatrudniony może
przez jakąś wielką Pamięć by żyć właśnie teraz. No i mijam

zamknięty na cztery spusty biały kościół, w którym stoi świątek
uśmiechnięty, bezradny jakby mu odebrano okulary.

Samotny. Wszystko inne jest teraz teraz teraz. Prawo ciążenia
                                                                          które wtłacza nas
w pracę za dnia i w łóżko nocą. Wojna.


The poet is probably employed by the collective unconscious, as a lyrical warehouse worker in the general human corporation «Memory»

Tommy Olofsson

Transl. Robin Fulton

Here I come, the invisible man, perhaps employed
by a Great Memory to live right now. And I am driving past

The locked-up white church—a wooden saint stands
smiling, helpless, as if they had taken away his glasses.

He is alone. Everything else is now, now, now. The law of gravity
                                                                           presses us
against our work by day and against our beds by night. The war.


Poeten är antagligen anställd av det kollektivt omedvetna, som lyrisk lagerarbetare på det allmänmänskliga aktiebolaget »Minne«.

Tommy Olofsson

Decemberkväll -72

Här kommer jag den osynlige mannen, kanske anställd
av ett stort Minne för att leva just nu. Och jag kör förbi

den igenbommade vita kyrkan – därinne står ett helgon av trä
leende, hjälplös, som om man tagit ifrån honom glasögonen.

Han är ensam. Allt det andra är nu, nu, nu. Tyngdlagen som
                                                                            pressar oss
mot arbetet om dagen och mot sängen om natten. Kriget.