Inger Christensen

1935-2009, Dinamarca

Trad. Daniel Sancosmed Meliá

Poema sobre la muerte (frag.)

Escribe sobre la muerte
   describe en un poema
      lo que sientes
         hacia la muerte
 
delante de la muerte
   soy como un animal
      y el animal puede morir
         pero no consigue escribir nada
 
intenta escribir
   un poema sobre la muerte
      si la muerte tiene algún sentido
         cuál
 
ahora que las manzanas
   caen tan lejos
      del árbol de la ciencia
         que no
 
las comemos por placer
   ni tampoco por hambre
      sino por el cansado deseo
         la muerte está sola
 
ahora que las manzanas parecen
   modelos de manzanas
      manzanas ideales
         inmaculadas
 
ahora que el gusano debe roer
   el pecho de alguien
      que no sean los hijos de los hombres
         la muerte está suprimida
 
toma a la muerte de la mano
   dale una manzana
      ve a su tumba
         y muerde la manzana tú primero
 
baila en su tumba
   que la sabiduría impere
      consume las capas de oscuridad
         que acompañan a la luz del sol
 
es que las palabras mueren como moscas
   por doquier sus cuerpos barridos
      del papel blanco
         hazle sitio a la suciedad
 
un recién nacido es como
   una criatura sobrenatural
      que hasta no la golpean
            enfermedades no parece
 
un niño humano
   danos espacio para amar
      una forma mortal
         de la inmortalidad
 
igual que la profundidad alza el agua
   hacia un manantial
      la muerte alza a los vivos
         para beber

de El valle de las mariposas ((Sexto Piso, 2020)

Fotograma de Orlando de Sally Potter

Tłum. Ada Trzeciakowska

Wiersz o śmierci (frgm.)

*
Napisz o śmierci
   opisz w wierszu
       co czujesz
           względem śmierci
 
w obliczu śmierci
   jestem jak zwierzę
      a zwierzę może umrzeć
         ale nie zdoła nic napisać
 
Spróbuj napisać
   wiersz o śmierci
      jeśli śmierć ma jakikolwiek sens
            jaki
 
teraz, gdy jabłka
   spadają tak daleko
      z drzewa nauki
         że nie
 
zjadamy ich dla przyjemności
   ani też z głodu
      lecz ze znużonego pragnienia
         śmierć jest sama
 
teraz, gdy jabłka wyglądają jak
   modele jabłek
      jabłka idealne
         bez skazy
 
teraz, gdy robak musi gryźć
   czyjąś pierś
      oby nie byli to ludzkie dzieci
         śmierć została zniesiona
 
weź śmierć za rękę
   daj jej jabłko
      idź do jej grobu
         i najpierw sam ugryź jabłko
 
zatańcz na jej grobie
   niech mądrość zwycięży
      pochłonie warstwy ciemności
         które towarzyszą światłu słońca
 
słowa padają jak muchy
   wszędzie ich zmiecione ciałka
      z białego papieru
         zrób miejsce dla brudu
 
noworodek jest jak
   nadprzyrodzone stworzenie
      które dopiero dotknięte
         chorobą przypomina
 
ludzkie dziecko
   daj nam miejsce by kochać
      śmiertelną formę
            nieśmiertelności
 
tak jak głębiny unoszą wodę
   do źródła
      tak śmierć podnosi żywych
         by pili

z Doliny motyli


Adaptación de fragmentos del poema por la cantante y compositora danesa Agnes Obel

DIGT OM DØDEN


skriv om døden
   beskriv i et digt
      hvad du føler
         ved døden

over for døden
   er jeg som et dyr
      og dyret kan dø
         men kan ingenting skrive

prøv at skrive
   et digt om døden
      har døden en mening
         hvilken

nu da æblerne
   falder så langt
      fra kundskabens tæ
         at de ikke

spises af lyst
   og ikke af sult
      men af træt begær
         er døden alene

nu da æblerne ligner
   modeller af æbler
      idealæbler
         uden en plet

nu da ormen må gnave
   i brystet på andre
      end menneskets børn
         er døden fortrængt

tag døden i hånden
   giv den et æble
      gå hen til dens grav
         og bid selv af æblet først

dans på dens grav
   lad visdommen råde
      tær på de lag af mørke
         der følges med sollyset

ordene dør jo som fluer
   deres lig overalt fejet væk
      fra det hvide papir
         giv snavset lidt plads

den nyfødte er som
   en overjordisk skabning
      der først når den rammes
         af sygdomme ligner

et menneskebarn
   giv os plads til at elske
      en dødelig form
         for udødelighed

som dybet løfter vandet
   op til en kilde
      løfter døden de levende
         op for at drikke

fra bogen Sommerfugledalen

Inger Christensen

1935-2009, Dinamarca

Trad. Francisco J. Uriz

Alfabeto (frag. 10, I)

la noche de junio existe, la noche de junio existe,
el cielo por fin como elevado a las alturas celestes
y al mismo tiempo descendido tan delicadamente
         como cuando
los sueños pueden vislumbrarse antes de ser soñados;
         un espacio como
esfumado, como saturado de blancura, un repique

intemporal de rocío e insectos, y nadie en
este verano fugitivo, nadie comprende que
el otoño existe, el regusto y la reflexión
existen, sólo esas vertiginosas filas
de ultrasonidos inquietos y la oreja de jade
del murciélago vuelta hacia el tictac de la niebla;

nunca había sido tan hermosa la inclinación del
         globo terráqueo
nunca las noches blancas como el zinc tan blancas,

tan indefensamente disueltas, suavemente ionizadas
blancas, y nunca el límite de la invisibilidad tan casi
rozado; junio, junio, tus escaleras de Jacob
existen, tus bichos durmientes y sus sueños de sueño
existen, un revoloteo de gérmenes galácticos entre
la tierra tan terrenal y el cielo tan celestial,
el valle de lágrimas sereno, muy sereno, y el llanto
hundido, hundido, como las aguas freáticas de nuevo

bajo tierra; la Tierra, la Tierra en su órbita
alrededor del sol existe; la Tierra en su ruta
por la Vía Láctea existe; la Tierra en camino
con su cargamento de jazmines, con jaspe y hierro,
telones de acero, presagios y júbilo, con besos de Judas
dados promiscuamente e ira virginal
en las calles, Jesús de sal; con la sombra de la jacaranda
sobre el agua del río, con halcones, cazabombarderos
y enero en el corazón, con el pozo Fonte Gaia
de Jacopo della Quercia en Siena y con julio
pesado como una bomba, con cerebros hogareños,
con dolencia cardíaca y cedacillo y fresas,
con las raíces de la casuarina en la tierra cansada de
         la tierra

la Tierra que Yaiádeva canta en su poema místico
del siglo XII; la Tierra con la línea
azul costera de la conciencia y con nidos donde
la garza real existe con su espalda
gris azulada y encorvada existe, o el avetorillo común
         existe, misterioso
y tímido, o el martinete, la garceta existen,
y las variaciones en el aleteo del acentor común, grullas
y palomas; la Tierra con Jalandhar, Jabalpur y
Jungfrau existe, con Jotunheimy Jura
existe, con Jabrony Jambo, Jogjakarta
existe, con corrimientos de tierras, fumaria existe,
con masas de agua, masas de tierra, terremotos existe,
con Judenburg, Johannesburgo, la Jerusalén de Jerusalén

Fotografías de Tamara Dean

Tłum. Bogusława Sochańska

Alfabet (10, frgm. 1)

jasność czerwcowej nocy istnieje, jasność czerwcowej nocy,
niebo nareszcie jakby wzniesione na niebiańskie
wysokości i zarazem chylące się tak tkliwie jak w chwilach
gdy widzisz sny, nim ci się przyśnią; przestrzeń jakby
omdlała, jak nasycona bielą, bezbrzeżne

dźwięczenie owadów i rosy, i nikt
w to szybujące lato nie pojmuje że
istnieje elegia jesieni, zaduma, posmak;
tylko te oszalałe serie rozedrganych
ultradźwięków istnieją i jadeitowe ucho
nietoperza zwrócone ku tykającej mgle;
nigdy przechylenie globu nie było tak cudowne,
nigdy cynkowej bieli noce tak biale,

tak bezbronnie rozproszone, łagodnie zjonizowane
białe, i nigdy granica niewidzialności tak niemal
dotykalna; czerwcu, czerwcu, twoje drabiny Jakubowe
istnieją, twoje śpiące stworzenia i ich sny
istnieją, plankton galaktycznych zarodków między
ziemią tak ziemską i niebem tak niebiańskim,
dolina płaczu cicha, tak cicha, i płacz
co jak wody gruntowe na powrót wsiąkł

w ziemię; Ziemia; Ziemia krążąca
wokół Słońca istnieje; Ziemia w wędrówce
przez Drogę Mleczną; Ziemia w drodze
z bagażem jaśminów, jaspisu i żelaza, żelaznych
kurtyn, znaków i wiwatów, Judaszowych pocałunków
rozdawanych na prawo i lewo i dziewiczej złości na
ulicach, Ziemia z Jezusem z soli, cieniem jakarandy
nad rzeką, z jastrzębiami, jazgotem myśliwców,
Ziemia ze styczniem w sercu, z fontanną Fonte Gaia
Jacopa della Quercia w Sienie i z lipcem
ciężkim jak bomba; Ziemia z lokalnymi mózgami,
wadami serca, jaskrami i jagodami,
z korzeniami jodeł w zmęczonej ziemią ziemi

Ziemia, którą w dwunastym wieku w mistycznym
wierszu opiewał Dżajadewa; Ziemia z błękitną
linią brzegową świadomości i gniazdami w których
istnieją czaple o szaroniebieskim łukowatym
grzbiecie lub bączki, tajemnicze
i nieśmiałe, albo ślepowrony, czaple nadobne
i rytm trzepotu skrzydeł jaskółek, jerzyków
gołębi; Ziemia z Dźalandharem, Džabalpurem
i Jungfrau istnieje, z Jotunheim Jurą
Jabronem i Jambo, z Yogyakartą
istnieje, z burzami pyłowymi jeżynami
masami wód i lądów, trzęsieniami istnieje,
z Judenburgiem, Johannesburgiem, Jerozolimą Jerozolimy

Transl. Susanna Nied

Alphabet (10, part I)

June nights exist, June nights exist,
the sky at long last as if lifted to heavenly
heights, simultaneously sinking, as tenderly as
when dreams can be seen before they are dreamed; a space
as if dizzied, as if filled with whiteness, an hourless

chiming of insects and dew, and no one in
this gossamer summer, no one comprehends that
early fall exists, aftertaste, afterthought;
just these reeling sets of restless ultrasounds
exist, the bat’s ears of jade
turned toward the ticking haze;
never has the tilting of the planet been so pleasant,
never the zinc-white nights so white,

so defencelessly dissolved, gently ionized and
white, never the limit of invisibility so nearly
touched; June, June, your Jacob’s ladders,
your sleeping creatures and their dreams exist,
a drift of galactic seed between
earth so earthly and sky so heavenly,
the vale of tears so still, so still, and tears
sinking, sinking like groundwater back

into earth; Earth; Earth in its trajectory
around the sun exists, Earth on its journey
along the Milky Way, Earth on its course with
its cargo of jasmine, jasper, iron,
iron curtains, omens, jubilation, Judas’s kiss
kissed right and left, and virgin anger in
the streets, Jesus of salt; with the shadow of the
jacaranda over the river, with gyrfalcons, jet planes,
and January in the heart, with Jacopo della Quercia’s
well Fonte Gaia in Siena and with July
heavy as a bomb, with domestic brains
heart defects, quaking grass and strawberries
the ironwood‘s roots in the earthworn earth

Earth sung by Jayadeva in his mystical
poem from the 12th century, Earth with
the coastline of consciousness blue, with nests where
fisherbird herons exist, with their grey-blue arching
backs, or where bitterns exist, cryptic
and shy, or night herons, egrets,
with the wingbeat variations of hedge sparrows, cranes
and doves; Earth exists with Jullundur, Jabalpur and
the Jungfrau, with Jotunheim, the Jura,
with Jahrun, Jambo, Jogjakarta,
with duststorms, Dutchman’s breeches
with water and land masses jolted by tremors
with Judenburg, Johannesburg, Jerusalem’s Jerusalem

Alfabet (10, I)

juninatten findes, juninatten findes,
himlen omsider som løftet til himmelske
højder og samtidig sænket så ømt som når
drømme kan ses før de drømmes; et rum som
besvimet, som mættet med hvidhed, en timeløs

kimen af dug og insekter, og ingen i
denne flyvende sommer, ingen begriber at
efteråret findes, eftersmagen og eftertanken
findes, kun disse rastløse ultralydes
svimlende rækker findes og flaggermusens
jadeøre vendt mot den tikkende dis;
aldrig var jordklodens hældning så dejlig,
aldrig de zinkhvide nætter så hvide,

så værgeløst opløste, mildt ioniserede
hvide, og aldrig usynlighedsgrændsen så næsten
berørt; juni, juni, dine jakobsstiger
findes, dine sovende kræ og deres søvndrømme
findes, et svæv af galaktiske kim mellem
jorden så jordisk og himlen så himmelsk,
jammerdalen stille, så stille, og gråden
sunket ned, sunket ned, som grundvand igen

i jorden; Jorden; Jorden i sit omløb
om Solen findes; Jorden på sin rute
gennem Mælkevejen findes; Jorden på vej
med sin last af jasminer, med jaspis og jern,
med jerntæpper, jærtegn og jubel, med Judaskys
kysset i flæng og jomfruelig vrede i
gaderne, Jesus af salt; med jacarandatræets
skygge over flodvandet, med jagtfalke, jagerfly
og januar i hjertet, med Jacopo della Quercias
brønd Fonte Gaia i Siena og med juli
så tung som en bombe; med hjemlige hjerner,
med hjertefeil og hjertegræs og jordbær,
med jerntræets rødder i den jordtrætte jord

Jorden Jayadeva besynger i sit mystiske
digt fra det 12. århundrede; Jorden med
bevidsthedens kystlinie blå og med reder hvor
fiskehejren findes, med sin gråblå hvælvede
ryg, eller dværghejren findes, kryptisk
og sky, eller nathejren, siljehejren findes,
og graden af vingeslag hos jernspurve, traner
og duer; Jorden med Jullundur, Jabalpur og
Jungfrau findes, med Jotunheim og Jura
findes, med Jabron og Jambo, Jogjakarta
findes, med jordfygning, jordrøg findes,
med vandmasser, landmasser, jordskælv findes,
med Judenburg, Johannesburg, Jerusalems Jerusalem




Inger Christensen

1935-2009, Dinamarca

Trad. Francisco J. Uriz

Alfabeto (frag. 12, I)

la vida, el aire que respiramos existe
una levedad en todo, una semejanza en todo,
una ecuación, una declaración abierta y móvil
en todo, y mientras árbol tras árbol estallan en espuma
en este verano temprano, una pasión, pasión
en todo, como si hubiese para el juego del aire
con el maná que cae un sencillo boceto,
sencillo como cuando la felicidad tiene montones de comida
y la desgracia nada, sencillo como cuando la nostalgia
tiene un montón de caminos y el sufrimiento ninguno,
sencillo como el sagrado loto es sencillo
porque es comestible, un dibujo tan sencillo
como cuando la risa dibuja tu rostro en el aire

Fotografía de Astrid Kruse Jensen

Tłum. Bogusława Sochańska

Alfabet (12, frgm. 1)

Lekkość istnieje, łatwość, równość we wszystkim,
życie istnieje, powietrze które wdychamy,
równanie, twierdzenie otwarte i zmienne
we wszystkim, a gdy wczesnym latem jedno
po drugim eksplodują drzewa, pasja,
pasja we wszystkim, jak gdyby istniał prosty rysunkowy
wzór dla zabaw powietrza z manną nasion lip,
tak prosty jak szczęście, kiedy ma w bród jedzenia
i nieszczęście, kiedy nie ma nic, tak prosty jak tęsknota
która ma mnóstwo dróg i cierpienie które nie ma żadnej,
prosty jak prosty jest święty kwiat lotosu
bo można go zjeść, rysunek tak prosty
jak śmiech rysujący w powietrzu twoją twarz

Transl. Susanna Nied

Alphabet (12, part I)

life, the air we inhale exists
a lightness in it all, a likeness in it all,
an equation, an open and transferable expression
in it all, and as tree after tree foams up in
early summer, a passion, passion in it all,
as if in the air’s play with elm keys falling
like manna there existed a simply sketched design,
simple as happiness having plenty of food
and unhappiness none, simple as longing
having plenty of options and suffering none,
simple as the holy lotus is simple
because it is edible, a design as simple as laughter
sketching your face in the air

Alfabet (12, I)

livet, luften vi indånder findes.
en lethed i alt, en lighed i alt,
en ligning, et åbent bevægeligt udsagn
i alt, og mens træ efter træ bruser op i
den tidlige sommer, en lidenskab, lidenskab
i alt, som fandtes der til luftens leg med
den faldende manna en enkel principtegning,
enkel som når lykken har masser af mad
og ulykken ingen, enkel som når længslen
har masser af veje og lidelsen ingen,
enkel som den hellige lotus er enkel
fordi den kan spises, en tegning så enkel
som når latteren tegner dit ansigt i luft




Inger Christensen

1935-2009, Dinamarca

Trad. Francisco J. Uriz

Alfabeto (frag. 11)

el amor existe, el amor existe
tan desmemoriado como tu mano acogida como un pajarillo
en la mía, y la muerte imposible de recordar,
imposible de recordar cómo una vida
inalienable, tan fácilmente como con un movimiento químico
sobre hierba cola de perro y palomas bravías, todo
se pierde, desaparece, imposible recordar que desaparecen
multitudes de personas desarraigadas, rebaños de

animales domésticos y perros que andan por ahí;
tomates, olivas desaparecen, las mujeres
morenas que las cosechan se marchitan, desaparecen,
mientras de la tierra se levanta polvo de náuseas, un polvo
de hojas y bayas, y capullos de flores de las matas de alcaparras
que nunca serán recolectados, conservados en sal
y consumidos; pero antes de que desaparezcan; antes de que
desaparezcamos, una noche sentados a la mesa
con un poco de pan, un par de peces sin tumores y agua
que con buen criterio ha sido transformada en agua. de repente
atraviesa la habitación uno de los miles de senderos
de guerra históricos, te levantas, las fronteras,
existen las fronteras, las calles, el olvido

en todas partes, pero tu escondite no se acerca,
mira, la luna está demasiado iluminada y la constelación Carro
regresa tan vacía como llegó; los muertos
quieren ser transportados, los enfermos quieren ser transportados,
los pálidos soldados destrozados que se parecen a Narciso quieren
ser transportados, tú caminas por aquí sorprendentemente
eterna, y sólo cuando ellos mueren te detienes
en un huerto que nadie ha cuidado durante varios
siglos, te acercas hasta una fuente seca siguiendo su rumor.
tal vez en un lugar de Carelia, y mientras
tú piensas en palabras como cromosomas, quimeras
Y en el fallido crecimiento de los frutos del amor
pelas un poco de corteza de un árbol y te la comes

Fotografías de Zdzisław Beksiński (1929-2005, Polonia)

Tłum. Bogusława Sochańska

AlFabet (11)

kochanie istnieje, miłość istnieje
twoja dłoń wtulona bez pamięci w moją
jak dziecko, i śmierć o której nie sposób pamiętać,
nie sposób pamiętać jak niezbywalne
życie lekko niczym w reakcji chemicznej
nad grzebieniami traw i stadem skalnych gołębi, wszystko,
stracone znika, nie sposób pamiętać że
znikają istniejące tu i ówdzie grupy wykorzenionych

ludzi, zwierząt domowych i psów;
znikają pomidory, oliwki, zbierające je śniade
stare kobiety więdną znikają,
a z gleby zmęczonej mdłościami unosi się pyt
liści i jagód, nikt już nie zbierze
pąków kaparu, nie zaprawi ich w słonej
zalewie i nie zje; ale nim znikną, zanim
znikniemy, gdy wieczorem siedzimy przy stole
na którym kromka chleba, dwie ryby bez wrzodów i woda
zmyślnie przemieniona w wodę, przez pokój nagle
przebiega jedna z tysięcy wojennych ścieżek
przeszłości, wstajesz, granice,
istnieją granice, ulice, zapomnienie,

wszędzie, a twoja kryjówka się nie zbliża,
patrz, księżyc nazbyt rozświetlony i Wielki Wóz
wraca tak samo pusty, jak pusty był gdy tu przyjechał; umarli
chcą być niesieni, chorzy chcą być niesieni, złamani
bladzi podobni do Narcyza żołnierze chcą
być niesieni, tak dziwnie krążysz wiecznie
dookoła, i dopiero gdy umrą, przystajesz
na kapuścianym polu o które nikt nie dbał przez
stulecia, wsłuchujesz się w wyschłe
źródełko, może gdzieś w Karelii, i rozmyślając
o słowach takich jak chromosomy, chimery
i o zahamowanym wzroście owocu miłości
oddłubujesz trochę kory z drzewa i zjadasz

Transl. Susanna Nied

Alphabet (11)

love exists, love exists
your hand a baby bird so obliviously tucked
into mine, and death impossible to remember,
impossible to remember how inalienable
life, as easily as chemicals drifting
over the knotgrass and rock doves, all of it
is lost, vanishing, impossible to remember that
there and there flocks of rootless

people, livestock, dogs exist, are vanishing;
tomatoes, olives vanishing, the brownish
women who harvest them, withering, vanishing,
while the ground is dusty with sickness, a powder
of berries and leaves, and the buds of the caper
are never gathered, pickled with salt
and eaten; but before they vanish, before we
vanish, one evening we sit at the table with
a little bread, a few fish without cankers, and water
cleverly turned into water, one of
history’s thousands of war paths suddenly
crosses the living room, you get up, limits,
given limits exist, streets, oblivion

everywhere, but your hideout comes no nearer
see the moon is too brightly lit and Charles’s Wain
is going hack empty as it came; the dead want
to be carried, the sick want to be carried, the broken
pale soldiers looking like Narcissus want to
be carried; you wander around in such a strangely
endless way; only when they die do you stop
in a kale patch no one has tended for several
centuries, follow the sound of a dried-up
spring, somewhere in Karelia maybe, and as
you think of words like chromosomes and chimeras

Alfabet (11)

kærligheden findes, kærligheden findes
sa glemsomt din hånd puttet ind som en unge
i min, og døden umulig at huske,
umuligt at huske hvordan et umisteligt
liv, så let som med en kemisk bevægelse
hen over kamgræs og klippeduer, alt,
mistes forsvinder, umuligt at huske at
flokke der hist og her findes af rodløse
mennesker, husdyr og hunde forsvinder;
tomater, oliven forsvinder, de brunlige
koner, der høster dem, visner forsvinder,

mens jordbunden støver af kvalme, et pulver
afblade og bær, og kapersbuskens blomsterknopper
aldrig bliver indsamlet, syltet med salt
og spist; men før de forsvinder, før vi
forsvinder, en aften vi sidder til bords med
lidt brød, et par fisk uden bylder og vand
der med kløgt er forvandlet til vand. går en
af de tusind historiske krigsstier pludselig
tværs gennem stuen, du rejser dig, grænserne,
grænserne findes, gaderne, glemslen

overalt, men dit skjulested nærmer sig ikke,
se, månen er alt for belyst og Karlsvognen
kører tilbage så tom som den korn; de døde
vil bæres, de syge vil bæres, de nedbrudte
blegé soldater der ligner Narcissos vil
bæres, du vandrer så underlig evigt
omkring, og kun når de dør, gør du holdt
i en kålhave ingen har passet i flere
århundreder, lytter dig frem til en udtørret