Boris Groys

1947 -, Alemania (Berlin Este)

Trad. Paola Cortes Rocca

Volverse público

Esta cuestión surgió con gran claridad a comienzos del siglo XX, luego de que Nietzsche diagnosticara la muerte de Dios. Mientras Dios estaba vivo, el diseño del alma era más importante para la gente que el diseño del cuerpo. El cuerpo humano, así como su entorno, eran entendidos desde la perspectiva de la fe como una coraza que contiene el alma. (…) En general, se ha pasado por alto que, en la tradición cristiana, la ética ha estado siempre subordinada a la estética, es decir, al diseño del alma. Las reglas éticas, como las reglas del ascetismo espiritual -de los ejercicios espirituales, de la educación del espíritu- tienen como objetivo principal servir al diseño del alma de manera tal que ella se vuelva aceptable a los ojos de Dios, para que le permita entrar al paraíso (…)
La muerte de Dios implicó la desaparición del observador del alma, a quien, por siglos, se le dedicaba su diseño. Por lo tanto, el lugar del diseño del alma cambió. El alma se volvió la suma de las relaciones en las que participaba el cuerpo del hombre. Antes, el cuerpo era la prisión del alma; ahora el alma se volvía el ropaje del cuerpo, su apariencia social, política y estética. De pronto, la única manifestación posible del alma era la apariencia de la ropa que usaba una persona, las cosas cotidianas que la rodeaban, los espacios que habitaba. Con la muerte de Dios, el diseño se volvió el medio del alma, la revelación del sujeto oculto dentro del cuerpo del hombre. Por eso, el diseño adoptó una dimensión ética que no tenía antes. En el diseño, la ética se volvió estética; se volvió forma. Donde alguna vez estuvo la religión, ahí emergió el diseño. El sujeto moderno tenía ahora una nueva obligación: la del autodiseño, la presentación estética como sujeto ético.

«The belly of an architect» Peter Greenaway (1987)

Tłum. Ada Trzeciakowska

stać się publicznym

Kwestia ta wypłynęła z całą mocą na początku XX wieku, po tym, jak Nietzsche ogłosił śmierć Boga. Dopóki żył Bóg, projekt duszy był dla ludzi ważniejszy niż projekt ciała. Ciało ludzkie, a także jego otoczenie, z perspektywy wiary było rozumiane jako powłoka, w której znajduje się dusza. (…) Na ogół nie zauważa się, że w tradycji chrześcijańskiej etyka zawsze była podporządkowana estetyce, czyli projektowaniu duszy. Normy etyczne, podobnie jak reguły ascezy duchowej – ćwiczeń duchowych, edukacji ducha – stawiają sobie za główny cel służyć takiemu uformowaniu duszy, które pozwoli jej stać się akceptowalną w oczach Boga, dzięki czemu będzie mogła dostać się do raju (…).
Śmierć Boga pociągnęła za sobą zniknięcie obserwatora duszy, któremu przez wieki poświęcony był jej ideał. W związku z tym zmieniło się miejsce kształtowania duszy. Dusza stała się sumą relacji, w których bierze udział ludzkie ciało. Wcześniej ciało było więzieniem dla duszy, teraz dusza stała się okryciem dla ciała, jego wyglądem społecznym, politycznym i estetycznym. Nagle jedynym możliwym przejawem duszy stał się strój, który człowiek nosił, rzeczy codziennego użytku, które go otaczały, przestrzeń, którą zamieszkiwał. Wraz ze śmiercią Boga design stał się pośrednikiem duszy, objawieniem podmiotu ukrytego w ciele człowieka. W ten sposób wzornictwo zyskało wymiar etyczny, którego wcześniej nie miało. W projektowaniu etyka stała się estetyką, stała się formą. Tam, gdzie kiedyś była religia, pojawił się design. Na współczesnym podmiocie spoczywa teraz nowy obowiązek: samozaprojektowania, estetycznej autoprezentacji jako podmiot etyczny.

Tadeusz Różewicz

1921-2014, Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

El derramar

Este susurro

se derrama la vida
de un mundo lleno de cosas
a la muerte

a través de mí
como por un agujero
en la realidad
este mundo se cuela
en el otro mundo

pienso hasta el final
aquel a quien
buscaba arriba
me espera abajo

en la madriguera
la transformación

el desidioso rugido
de las trompetas amasadas
de papel
enrolladas de periódico

el resucitar de entre los muertos
por despiste
en vano

Adaptación de Una soledad demasiado ruidosa de Bohumil Hrabal

Polecam drugą część eseju Dariusza Lebiody

przesypywanie

Ten szelest

przesypywanie się życia
ze świata pełnego rzeczy
do śmierci

to przeze mnie
jak przez dziurę
w rzeczywistości
przeciska się ten świat
na tamten świat

domyślam do końca
ten którego
szukałem na górze
czeka na dole

w norze
przemienienie

gnuśne porykiwanie
trąb ugniecionych
z makulatury
skręconych z gazet

z martwych wstawanie
w roztargnieniu
daremne