Robert Walser

1987-1956, Suiza

Más poemas en La nube habitada

Trad. Carlos Ortega

Serenidad

Desde que decidí
abandonarme al tiempo, siento en mí
un cálido sosiego.

Desde que decidí
burlarme de las horas y los días,
terminaron mis quejas.

Me he quitado la carga
de las culpas que tanto daño me hacen
con una frase clara:
quiera extinguirse o no,
el tiempo es el tiempo,
siempre encuentra a un valiente como yo
en el sitio de siempre.

Fotogramas y fotos del rodaje de El regreso de Andrey Zvyagintsev

Tłum. Ada Trzeciakowska

spokój

Odkąd zdałem się na czas
czuję, że rośnie we mnie,
ciepły, cudowny spokój.

Odkąd wyśmiewam otwarcie
dni i godziny
ustały moje żale.

I uwolniłem się od ciężaru
win, które przysporzyły mi bólu,
wypowiadając te słowa:
Czas to czas, choćby dobiegł końca,
zawsze znajdzie tak kogoś odważnego jak ja
w tym samym miejscu co zawsze.

Gelassenheit

Seit ich mich der Zeit ergeben,
fühl’ ich etwas in mir leben,
warme, wundervolle Ruh’.

Seit ich scherze unumwunden
mit den Tagen, mit den Stunden,
schließen meine Klagen zu.

Und ich bin der Bürd’ entladen,
meiner Schulden, die mir schaden,
durch ein unverblümtes Wort:
Zeit ist Zeit, sie mag entschlafen,
immer findet sie als braven
Menschen mich am alten Ort.

Robert Walser

1987-1956, Suiza

Más poemas en La nube habitada

Trad. Carlos Ortega

ved

¿Me veis yendo por los prados
de niebla ajados y yertos?
Siento nostalgia de casa,
adonde nunca he llegado,
y no tengo la esperanza
de alcanzarla alguna vez.
Hacia esa intocada casa
llevo la nostalgia siempre
viva, no como este prado
yerto y marchito de niebla.
¿Me veis yendo con mi miedo?

Fotograma de El caballo de Turin de Béla Tarr; Nostalghia de Andréi Tarkovsky; grabado de Karl Walser

Tłum. Ada Trzeciakowska

Zobaczcie

Czy widzicie jak błąkam się po łąkach,
martwych i skostniałych od mgły?
Noszę w sobie tęsknotę za domem,
za domem, do którego nigdy nie dotarłem,
i nie mam nadziei że kiedykolwiek
uda mi się go dosięgnąć.
Do takiego domu, jeszcze nigdy nie tkniętego,
noszę w sobie tęsknotę, co nigdy nie
umiera, tak jak umiera ta łąka,
skostniała i martwa od mgły.
Czy widzicie, jak z lękiem po niej błądzę?

Transl. Daniele Pantano

See you

You do see me crossing the meadow
stiff and dead from the mist?
I long for that home,
that home I’ve never had,
and without any hope
that I’ll ever be able to reach it.
For such a home, never touched,
I carry that longing that will
never die, like that meadow dies
stiff and dead from the mist.
You do see me crossing it, full of dread?

SEHT IHR

Seht ihr mich über Wiesen ziehn,
die steif und tot vom Nebel sind?
Ich habe Sehnsucht nach dem Heim,
dem Heim, noch nie von mir erreicht,
und auch von einer Hoffnung nicht
berührt, daß ich es jemals kann.
Nach solchem Heim, noch nie berührt,
trag’ ich die Sehnsucht, nimmermehr
stirbt sie, wie jene Wiese stirbt,
die steif und tot vom Nebel ist.
Seht ihr mich angstvoll drüber ziehn?

Robert Walser

1987-1956, Suiza

Más poemas en La nube habitada

Trad. Carlos Ortega

CRUDO INVIERNO

En la ventana se hunden esas flores
delicadas, inmensamente tiernas;
la luna amarillenta como una enorme lágrima
cuelga desde el jardín de espesa bruma.

Un jardín es el mundo, en el que ahora
todo placer ha muerto,
y cielo y voz se pudren. Son las flores
su sentido pasmado en la ventana.

Por los blancos tejados,
por los campos que siempre están tan blancos,
la luna va llorando, por las estancias donde
los hombres o son locos o son sabios.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Głęboka ZIMA

W okienne szyby wtopione są
te tkliwe, nieskończenie delikatne
kwiaty, jak wielka łza
zwisa z zamglonego ogrodu żółty księżyc.

Jest to ogród, świat, w którym
wszelka żądza już obumarła,
a głos i niebo zgniły.
Szklane kwiaty to zmrożone zmysły i sens.

Nad morzem białych dachów
nad polami, które tak samo białe są,
płacze księżyc, nawet w mroku pokojów
gdzie ludzie szaleńcami lub mędrcami są.

Tiefer Winter

In die Fensterscheiben sind jene
unendlich zärtlichen, zarten
Blumen gegraben, als große Träne
hängt der gelbe Mond aus dem Nebelgarten.

Das ist ein Garten, die Welt, worin
jetzt alle Wollust gestorben
und Laut und Himmel verdorben.
Die Fensterblumen sind der erstarrte Sinn.

Auf die vielen weißen Dächer
auf die Felder, die ebenso weiß sind,
weint der Mond, auch in Gemächer,
wo Menschen toll oder weis’ sind