Birgitta Trotzig

1929-2011, Suecia

Contexto. Material (frgm.)

***

Una vez se rompieron el cielo y la tierra y así, de los escombros, surgió el mundo nuevo de los nacimientos.
Disperso dividido roto, el Escombro conserva en la superficie de sus roturas el mensaje destruido de la totalidad: que a partir de ahora la vida fragmentada, lo roto-quebrado y la nada-carencia serán la totalidad del ser
El desmembrado, todos los huesos rotos
La luz del amanecer gatea por la pobre hierba helada.
Un pedazo de pan, un escombro. Pan para comer, el escombro para grabar el signo en la pared blanca, en la arena

***

La tumba La piedra La arcilla El sonido La voz
Él se levanta y es todo instrumento

***

Es un paisaje lo que atravesamos, una llanura de huesos como Ezequiel. Es tan extraño. Qué camino de escombros iluminados por la luna. Tantas caras. Tantos labios moviéndose.
Es todo lo contrario de andar y pasar de largo. Se mueven. Yo me muevo. No se trata de observar, eso no existe. Moverse dentro. Pero es más que un paisaje.
Los cuerpos y las piedras penetran.

Fotogramas de La vergüenza de Ingmar Bergman

Trad. Ada Trzeciakowska

Kontekst. Materiał (fragm.)

***

Niegdyś niebo i ziemia rozpadły się, a z gruzów wyłonił się nowy świat narodzin.
Rozproszony podzielony potłuczony, Gruz zachowuje na powierzchni swojego rozpadu zmiażdżone przesłanie całości: że odtąd pofragmentowane życie, to, co połamane-rozbite i brak-nicość będą całością bytu.
Rozczłonkowany, wszystkie kości połamane
Światło świtu czołga się po biednej, zamarzniętej trawie.
Kawałek chleba, kawałek gruzu. Chleb do zjedzenia, gruz by wyryć znak na białej ścianie, w piachu.

***

Grób Kamień Glina Dźwięk Głos
On wstaje i cały jest instrumentem

***

To krajobraz, który przemierzamy, równina kości jak u Ezechiela. To takie dziwne. Co za szlak gruzów w księżycowym blasku. Tyle twarzy. Tyle poruszających się ust.
To przeciwieństwo chodzenia i przechodzenia obok. Oni się poruszają. Ja się poruszam. Nie chodzi o oglądanie, nie ma czegoś takiego. To poruszanie się wewnątrz. Lecz coś znacznie więcej niż krajobraz.
Ciała i kamienie przenikają do wewnątrz.

Leopoldo María Panero

1948-2014, España

Poema

Ah el terror de la página
el terror húmedo del silencio
viento que barre el sonido
en donde sólo la nada queda inscrita
rezando un evangelio al silencio
al silencio más puro, el de la sangre
de rodillas ante el poema
y mañana
los lobos bajarán de la montaña
a humillarme.

* * *

Oh, verde es el espanto
son mis piernas como dos árboles
y la lluvia es una figura de lenguaje
que nos invita a no ser
que nos invita al poema
y a nadar en la conciencia
y a pescar la nada en medio del grito.

Fotogramas de Godland de Hlynur Pálmason 

Tłum. Ada Trzeciakowska

Wiersz

Ach terror strony
wilgotny terror ciszy
wiatr, który zmiata dźwięk
gdzie tylko nicość może być wyryta
modląc się ewangelią do ciszy
do najczystszej ciszy, ciszy krwi
na kolanach przed wierszem
a jutro
wilki zejdą z gór
by mnie poniżyć.

* * *

Och, zielona jest groza
moje nogi są jak dwa drzewa
a deszcz jest postacią mowy
który wzywa nas do niebytu
który wzywa nas do wiersza
i zejścia w głąb świadomości
i łowienia pustki pośród krzyku.

Krzysztof Koehler

1963 – , Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

***

Con el rostro entre las manos,
con la cabeza hacia la luz,
reconciliado susurro
SÍ Sí Sí Sí: Amor,
en el rincón del vagón
de un tren que avanza entre las brumas del valle.

Iba a haber de todo: elevaciones
mofa y muerte.
No hubo nada.
Nada justo estaba sucediendo,
empezaba a correr,
como la oscuridad -cedía
mediante la luz-.

Hay solo un instante así
a lo largo del día:

La eternidad perdura justo de esta manera.

Fotografías de René Groebli; Michal Lukasiewicz; Masao Yamamoto

***

Z twarzą w dłoniach,
z głowa w stronę światła,
pogodzony i wyszeptujący
Tak Tak Tak Tak: Miłość,
w samym kącie wagonu
pociągu sunącego zamgloną doliną.

Wszystko miało być: wyniesienia
szyderstwo i śmierć.
Nie było nic.
Nic właśnie działo się,
rozpoczynało biec,
jak mrok – ustępowało
światłem.

Jest tylko jeden taki
moment w ciągu dnia:

Wieczność w taki właśnie sposób trwa.


W. S. Merwin

1927- 2019, EE. UU.

El cielo oriental evoca la muerte porque su luz resulta cómoda en la oscuridad, como la muerte y la luna, brilla con una luz reflejada. ¿Pero qué luz puede reflejar la muerte? La respuesta más fácil es que esa muerte es un reflejo de la conciencia individual del hombre, y esta respuesta nos ayuda a explicar por qué un ser se convierte en la sombra de la mente. En una lectura más profunda, podemos interpretar a la muerte como un tenue reflejo de la nada en “las raíces de cosas” que usa la muerte para “cosechar” el ser en sí mismo. El ser entonces es la sombra no solamente porque sus comportamientos bloquean la luz, sino porque esa luz proporciona una perspectiva radicalmente nueva de lo insustanciales que son el yo y el cuerpo en realidad. Cuanto más atentos a las necesidades del mundo estamos, más amplia y profunda es la sombra.

(de Charles Alieri «Situating Merwin’s poetry since 1970» en W.S. Merwin; Essays on the Poetry)

Trad. Ada Trzeciakowska

De noche mirando al este

Muerte
Mano blanca
Las polillas vuelan en la oscuridad

Te tomé por la luna saliendo

De qué es la luz que
reflejas entonces

Pareciera venir de las raíces de cosas
Esta luz pálida* en la cual

No tengo sombra salvo yo mismo

*Harvest moon es la última luna llena de agosta que coincide con la cosecha (harvest)

Tłum. Frank Wygoda

W nocy patrząc ku wschodowi

Śmierć
Biała ręka
Ćmy się zlatują w mroku

Wziąłem cię za wschodzący księżyc

To czyje światło
Odbijasz

Jakby się brała z korzeni rzeczy

Ta poświata w której
Nie mam cienia prócz siebie

Fotogramas de Jauja de Lisandro Alonso (2014)

The poem is almost the direct opposite of «Daybreak»: here the dusk is an open doorway out of life; its palé, expansive stillness quietly mocks as it complementa the glories of the sunset. The eastern sky evokes death because its light seems at home in the encroaching darkness; like death and the moon, it shines with reflected light. But whose light docs death reflect? The simplest answcr is that death is a reflection of man’s individual consciousness, and this answcr helps explain why the individual self becomes the mind’s shadow in the last line. Selfhood blocks the mind from that lunar light. On a deeper level, though, death is also a dim reflection of an absolute nonbeing at «the roots of things» which uses death to har- vest being unto itself. The self then is shadow not only because its characteristic activities block the light, but because that light pro¬vides a radically new perspective on how insubstantial the self and its body really are. The more one holds to the necessities of the world the wider and deeper the shadow.

(from Charles Alieri «Situating Merwin’s poetry since 1970» en W.S. Merwin; Essays on the Poetry)

Looking East at Night

Death
White hand
The moths fly at in the darkness

I took you for the moon rising

Whose light then
Do you reflect

As though it came out of the roots of things
This harvest pallor in which

I have no shadow but myself

Leonora Carrington The Giantess (1947)

Bohdan Zadura

1945 – , Polonia

Trad. Manel Bellmunt Serrano

Viejos conocidos

Si no se trata de describir
sino de transformar por ejemplo esta cebolla
no describe el mundo más bien se envuelve a sí misma
capa sobre capa
piel sobre piel
cuando la deshago con mis manos no descubro
nada que recubra
ni proteja

bajo su falda interior
no se esconde nada
pero la cebolla transforma el mundo en una cebolla

¿Pero y por qué hablo de la cebolla? Por esas
lágrimas tuyas que más que transformarnos
nos describen

Starzy znajomi

Jeśli chodzi nie o to oby opisać
Ale o to by zmienić taka cebula na przykład
nie opisuje świata raczej opasuje
samą siebie warstwa po warstwie
łuska po łusce
rozbierając ją nie znajduję
niczego co tak obudowuje i chroni

pod wewnętrzną spódnicą
nie kryje się nic
ale cebula zmienia świat w cebulę

Czemu mówię o cebuli? To z powodu
tych twoich łez które bardziej jednak nas
opisują niż zmieniają.