Alejandra Pizarnik

1936-1972, Argentina

De poemas Franceses

4.

Toda la noche escucho el sonido del agua sollozando. Toda la noche hago la noche en mí, hago el día que comienza por causa de mí que llora porque el día cae como el agua en la noche.
   Toda la noche escucho la voz de alguien que me busca. Toda la noche me abandonas lentamente como el agua que llora cayendo lentamente. Toda la noche escribo mensajes luminosos, mensajes de lluvia, toda la noche alguien me busca y yo busco a alguien.
    El ruido de los pasos en el círculo cercano de luz colérica que nace de mi insomnio. Pasos de alguien que no grita más, no escribe más. Toda la noche alguien se contiene y recorre el círculo de la luz amarga.
    Toda la noche me ahogo en tus ojos que son mis ojos. Toda la noche me deliro buscando al habitante del círculo de mi silencio. Toda la noche veo algo crecer hasta mi mirada, algo de una materia silenciosa y húmeda y que hace el ruido de alguien que llora.
    La ausencia sopla grismente y la noche es densa. La noche tiene el color de los párpados del muerto, la noche viscosa, exhalando un aceite negro que me delira y me hace buscar un lugar vacío sin calor, sin frío. Toda la noche huyo de alguien. Encauzo la persecución y la fuga. Canto un canto de duelo. Pájaros negros sobre mortajas negras. Grito mentalmente. El viento demente. Me alejo de la mano tensa y crispada, no quiero saber otra cosa más que este gemido perpetuo, este resonar en la noche, esta dilación, esta infamia, esta persecución, esta inexistencia.
    Toda la noche sé que el abandono soy yo. Que la sola voz sollozante soy yo. Se puede buscar con faroles, se puede recorrer la mentira de una sombra. Se puede sentir el corazón en la pierna y el agua en el antiguo lugar del corazón.
    Toda la noche te pregunto por qué. Toda la noche me dices no.

Fotografía propia, Jerry Uelsmann, Marina Marcolin

Tłum. Ada Trzeciakowska

Z wierszy francuskich

4.

Przez całą noc słyszę szmer płaczącej wody. Przez całą noc tworzę w sobie noc, tworzę dzień, który zaczyna się za moją przyczyną, co płacze, bo dzień spada jak woda w noc.
   Przez całą noc słyszę głos kogoś, kto mnie szuka. Przez całą noc opuszczasz mnie powoli jak woda, która płacze spadając powoli. Przez całą noc piszę świetliste wiadomości, wiadomości z deszczu, przez całą noc ktoś mnie szuka i ja szukam kogoś.
    Odgłos kroków w pobliskim kręgu cholerycznego światła zrodzonego z mojej bezsenności. Kroki kogoś, kto już nie krzyczy, już nie pisze. Przez całą noc ktoś się powstrzymuje i przekracza krąg gorzkiego światła.
    Przez całą noc tonę w twoich oczach, które są moimi oczami. Całą noc miotam się w poszukiwaniu mieszkańca kręgu mojej ciszy. Przez całą noc widzę, jak coś pcha się ku mojemu spojrzeniu, coś z cichej i wilgotnej materii, która wydaje dźwięk kogoś płaczącego.
    Nieobecność powiewa szaro, a noc jest gęsta. Noc ma barwę powiek zmarłego, lepka noc, wydychająca czarny olej, która przeraża mnie i sprawia, że szukam pustego miejsca wolnego od ciepła, od chłodu. Przez całą noc przed kimś uciekam. Ścigam i uciekam. Śpiewam żałobną pieśń. Czarne ptaki na czarnych całunach. Krzyczę w myślach. Bezmyślny wiatr. Odchodzę od wyciągniętej i zaciśniętej ręki, nie chcę wiedzieć nic więcej, poza tym nieustającym jękiem, tym szmerem w nocy, tym przeciąganiem, tym prześladowaniem, tym nieistnieniem.
Przez całą noc wiem, że opuszczeniem jestem ja. Że jedynym płaczącym głosem jestem ja. Można szukać z pochodniami, można przekroczyć kłamstwo cienia. Można czuć serce w nodze i wodę w pradawnym miejscu serca.
    Przez całą noc pytam cię, dlaczego. Całą noc mówisz mi nie.

Poèmes français

4.

Toute la nuit j’entends le bruit de l’eau en pleurant. Toute la nuit je fais la nuit en moi, je fais le jour qui commence à cause de moi qui pleure parce que le jour tombe comme l’eau dans la nuit.
    Toute la nuit j’entends la voix de quelqu’un qui me cherche. Toute la nuit tu m’abandonnes lentement comme l’eau qui pleure en tombant lentement. Toute la nuit j’écris des messages lumineux, des messages de pluie, toute la nuit quelqu’un me cherche et je cherche quelqu’un.
    Le bruit des pas dans le cercle proche de lumière colérique qui naît de mon insomnie. Des pas de quelqu’un qui ne crie plus, n’écrit plus. Toute le nuit quelqu’un se retient et parcourt le cercle de lumière amère.
    Toute la nuit je me noie dans tes yeux qui sont mes yeux. Toute la nuit je m’affole en cherchant l’habitant du cercle de mon silence. Toute la nuit je vois quelque chose pousser jusqu’à mon regard, quelque chose d’une matière silencieuse et humide et qui fait un bruit de quelqu’un qui pleure.   
    L’absence souffle grisement et la nuit est dense. La nuit a la couleur des paupières du mort, la nuit visqueuse, exhalant une huile noire qui m’affole et me fait chercher un lieu vide sans chaleur et sans froid. Toute la nuit je fuis quelqu’un. Je mène la poursuite et la fugue. Je chante un chant de deuil. Oiseaux noirs sur drapeaux noirs. Je crie mentalement. Le vent dément. Je m’en vais de la main tendue et crispée, je ne veux pas savoir autre chose que ce gémissement perpétuel, que ce bruit dans la nuit, cette lenteur, cette infamie, cette poursuite, cette inexistence.
    Toute la nuit je sais que l’abandon c’est moi. Que la seule voix pleurant c’est moi. On peut chercher avec des falots, on peut parcourir le mensonge d’une ombre. On peut sentir que le cœur est dans la jambe et l’eau dans l’ancien lieu du cœur.
    Toute la nuit je te demande pourquoi. Toute la nuit tu me dis no.

Alejandra Pizarnik

1936-1972, Argentina

Maravilloso e iluminador análisis de Vicente Cervera Salinas: LAS CENIZAS DEL REINO.
EL HERMOSO DELIRIO DE ALEJANDRA PIZARNIK

Diaros

Sábado, 24 de noviembre de 1962

Horizonte inextricable, enmadejado, risas entre montones de hilos embrollados, como un césped gigante, de goma, que adoptara las posturas sexuales más risibles y dolorosas. A un paso de mí está este terreno inmundo en donde se me espera desnuda, ensangrentada. Manos cortadas agitan sucios pañuelos en señal de bienvenida. Pero gritos como si cantaran, guitarras sin cuerdas, besos sin labios, pasos sin pies. A pocos pasos de mí el cajón negro, el mirador negro por donde se perfila un mar negro bajo nubes negras sobre cuervos.
Alma querida: si me dijeras: respira callada; el aire augura formas completas; luces extrañas se avecinan; pies azules pisan mares verdes por venir a defenderte. Si me dijeras: respira, mi confiada; la luna no monta cuervos; podrás hablar en futuro sin asfixiarte; nadie muere en tu memoria; no tienes por qué realizar funerales mentales, empresa demasiado seria para tus ojos delicados. Tómale el pulso a un pájaro que tenga colores vivos: verás que te sumerges en un puro despertar. Alma querida: si me dijeras: no busques más, ángel abrazado, no bebas más, no dejes que te la hagan, si me dijeras como me dijiste: el horizonte atroz se equivocó de nombre. No eras tú la esperadora de un barco fantasma. Abandona tu muelle de perros hambrientos. Origina de inmediato un espacio musical donde dejar nuestras desnudeces. Alma querida: si estuvieras, si me dijeras, si vinieras, si me salvaras.

Fotografías de Katia Chausheva, Emanuela Cau, Jaya Suberg.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Z Dzienników z 1962

Sobota, 24 listopada

Powikłany, pogmatwany horyzont, śmiech pośród stosów splątanych nici, jak gigantyczny, gumowy trawnik, przyjmujący najśmieszniejsze i najboleśniejsze pozycje seksualne. Krok ode mnie jest ta plugawa ziemia, gdzie czekają na mnie nagą, zakrwawioną. Odcięte ręce machają brudnymi chusteczkami na powitanie. Ale krzyki jakby śpiewały, gitary bez strun, pocałunki bez ust, kroki bez stóp. Kilka kroków ode mnie czarna skrzynka, czarny punkt widokowy, gdzie czarne morze majaczy pod czarnymi chmurami nad krukami.
Duszo ukochana: gdybyś mi powiedziała: oddychaj po cichu; powietrze wieszczy formy kompletne; przedziwne światła przybliżają się; błękitne stopy kroczą po zielonych morzach, by przyjść obronić cię. Gdybyś mi powiedziała: oddychaj, moja ufna; księżyc nie dosiada kruków; w przyszłości będziesz potrafiła mówić, nie dusząc się; nikt nie umiera w twej pamięci; nie musisz odprawiać w myślach pogrzebów, to zbyt poważne zadanie dla twych delikatnych oczu. Zbadaj puls jaskrawo ubarwionego ptaka: a zobaczysz, jak nurzasz się w czystym przebudzeniu. Duszo ukochana: gdybyś mi powiedziała: nie szukaj więcej, utulony aniele, nie pij więcej, nie pozwól, by ci to zrobili, gdybyś mi powiedziała tak, jak mi powiedziałaś: potworny horyzont pomylił imiona. To nie ty byłaś oczekującą na statek-widmo. Porzuć swą przystań wygłodniałych psów. Stwórz natychmiast muzyczną przestrzeń, gdzie moglibyśmy złożyć nasze obnażenia. Duszo ukochana: gdybyś była, gdybyś mi powiedziała, gdybyś przyszła, gdybyś mnie ocaliła.

Anna Kamieńska

1920-1986, Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

cuaderno de notas 1973-1979

Durante mucho tiempo he vivido como si intentara recordar algo olvidado. No sé lo que es, pero seguramente he perdido algo, he dejado algo atrás, debería volver a algún momento para recuperarlo. Pero, ¿es posible volver al pasado?


En esta inquietud y búsqueda, hay que escribir algo, darle forma a algo. Sea lo que sea, tal vez surja de ello alguna propuesta de sentido y de orden. Cualquier situación puede llegar a ser un punto de partida. Conocer la vida no tiene principio ni fin. Es como la tierra; cada punto en su superficie puede convertirse en un principio y en un centro.
Cada punto de la vida puede ser aquel a partir del cual comienza algo importante.
Es importante recordarlo cuando la vida se pone muy difícil y cuando el curso de lo cotidiano ya nos resulta demasiado despiadado.


Teóricamente, una «nueva vida» la podemos empezar desde cualquier punto, así que ¿por qué no lo hacemos? Arrastramos a cuestas a nuestro «yo», una marioneta que es ridícula y en cualquier momento queda obsoleta, falsa.


Dejar de esperar.
Pero inmediatamente empezamos a esperar otra cosa. No hay manera de salir de este bucle: excepto la muerte del alma o del cuerpo. (…)


Julio

La sensación de que todo carece de sentido nace cuando el hombre no está lo suficientemente arraigado en el mundo humano. Cuando vive casi como en la naturaleza, porque vegeta.
Sólo cuando uno está «implicado», por ejemplo, en salvar vidas humanas (como en la catástrofe en la mina), aporta un sentido al esfuerzo. Pero estos momentos dramáticos escasean en la vida. Y por eso tenemos que escuchar música, refugiarnos en objetos inservibles, escuchar nuestro propio cuerpo y sus caprichos.
«Rayuela» de Julio Cortázar es precisamente un libro sobre la alienación. El hombre debe sentir que su esfuerzo es imprescindible, no aparente. De hecho, necesitamos constantemente salvar alguna existencia o su percepción de sentido. Se ven amenazadas a cada momento.
La amistad, el amor, también son saltos al abismo, al precipicio. O muero yo o nos salvamos los dos. Siempre se esconde en ello una cierta determinación y obediencia a algo que nos empuja al uno hacia el otro.
Uno no debe resistirse a la voz que le dice que corra para salvar vidas.


Hay personas, las llamadas decentes, que colaboran con la vida en lugar de luchar contra ella.


Cuando nos quedamos de brazos cruzados, a veces nos sentimos como condenados que esperan su ejecución. Y en realidad es un sentimiento legítimo. Nos inventamos todo tipo de cosas para olvidar que somos convictos.

Fotografías de Lee Friedlander (1934, EE.UU)

Notatnik 1973-1979

Od dłuższego czasu żyję tak, jakbym starała się przypomnieć sobie coś zapomnianego. Nie wiem, co to jest, ale na pewno coś zgubiłam, zostawiłam, powinnam wrócić do jakiegoś momentu, aby to odzyskać. Ale czy można wrócić w przeszłość?


W tym niepokoju i poszukiwaniu trzeba coś pisać, coś kształtować. Cokolwiek to będzie, może wyrazi się w tym jakaś propozycja sensu i ładu. Każda sytuacja może stać się punktem wyjścia. Wiedza o życiu nie ma początku ani końca. Jest jak ziemia; każdy punkt na niej może stać się początkiem i środkiem.
Każdy punkt życia może być tym, od którego coś ważnego się rozpocznie.
Trzeba o tym pamiętać, gdy jest bardzo ciężko i gdy bieg powszedniości jest już zbyt bezlitosny.


Teoretycznie od każdego punktu można zacząć „nowe życie», Czemuż więc tego nie robimy? Wleczemy za sobą swoje „ja», kukłę śmieszną i w każdej chwili już przestarzałą, nieprawdziwą.


Przestać oczekiwać.
Ale natychmiast zaczynamy oczekiwać czegoś innego. Nie ma wyjścia z tego kręgu – prócz śmierci dla duszy albo dla ciała.


Lipiec

Poczucie bezsensu wszystkiego rodzi się tam, gdzie człowiek nie jest dostatecznie zakorzeniony w ludzkim świecie. Gdzie żyje prawie jak w naturze, wegetuje.
Dopiero „zaangażowanie» np. w ratowanie życia ludzkiego (jak w czasie katastrofy kopalni) budzi poczucie sensu wysiłków. Lecz te dramatyczne chwile są w życiu rzadkie. I dlatego musimy słuchać muzyki, grzebać się w śmieciach przedmiotów, nasłuchiwać własnego ciała i jego zachcianek.
,,Gra w klasy» Julio Cortazara to książka właśnie o wyobcowaniu. Człowiek musi czuć, że jego trud jest konieczny, nie pozorny. Właściwie ciągle trzeba nam ratować jakieś zagrożone istnienie albo poczucie jego sensu. Ono w każdej chwili jest zagrożone.
Przyjaźń, miłość – to także skoki w przepaść, w głębię. Albo zginę, albo uratujemy się we dwoje. Jest w tym zawsze jakaś determinacja i posłuszeństwo czemuś, co nas pcha ku sobie.
Nie wolno się opierać głosowi, który każe biec na ratunek życia.


Są ludzie tzw. porządni, którzy kolaborują z życiem, zamiast z nim walczyć.


Gdy siedzimy bezczynnie, mamy czasem poczucie skazańców oczekujących egzekucji. I to jest właściwie słuszne samopoczucie. Wymyślamy sobie różne rzeczy, aby zapomnieć o tym, że jesteśmy skazańcami.

Anna Kamieńska

1920-1986, Polonia

Trad. Ada Trzeciakowska

cuaderno de notas 1973-1979

La experiencia de la belleza arde dentro de sí misma y nada resulta de ella. Es un valor que es suficiente en sí mismo. Lo único que importa es que esté ahí. No se puede absorber a la belleza, consumirla para más tarde. La belleza que es imposible de poseer nos enseña sobre nuestro propio ser, sobre la propia existencia. p.164

Mi Cantar de los Cantares. En un sueño mi amor me lleva por los pasillos de la noche. En profunda oscuridad se cruzan los trenes, trenes ciegos y amordazados. Llevan gritos y terror. p.185

La poesía expresa el dolor de la vida, sea cual sea la concepción que tengamos de ella, sea cual sea la función variable que le atribuyamos en un momento dado. O, en otras palabras, es un esfuerzo por superar el dolor. p.187

Musil (sobre Rilke) «Ser incluido a través de las cosas más diminutas en las cosas más grandes». p.189


Siempre percibo algo sospechoso en el concepto de la belleza, tal vez porque temo que la «belleza» sublime deje atrás la realidad en la que todo está entremezclado, donde no existen ni la belleza ni la bondad puras. El concepto de la belleza niega así la verdad de un mundo complejo e intrincado, niega la verdad misma.

8 de agosto ¡¿No hay otra forma de librarse del dolor que un dolor nuevo y fresco que alcanza el mismo cielo?

«La noche de los sentidos» de San Juan de la Cruz. Ahí ya no hay poesía, porque la poesía necesita cosas, esa escalera de las cosas por la que suben y bajan los ángeles de la poesía.

(…) El tercer ojo. El ojo que ve la verdad entre dos polos opuestos. p.206

Autor desconocido

Notatnik 1973-1979

Doznanie piękna spala się w sobie i nic z niego nie wynika. Jest to wartość, która wystarcza sama sobie. Ważne jest tylko to, że jest. Nie można piękna skonsumować najeść się go na zapas. Piękno, którego nie można mieć uczy nas samego bycia, samego istnienia. p.164

 Moja Pieśń nad Pieśniami. We śnie mój miły prowadzi mnie korytarzami nocy. Mijają się tam pociągi w głębokiej ciemności, ślepe, zakneblowane pociągi. Wiozą krzyk i przerażenie. p.185

Poezja wyraża ból życia, jakkolwiek byśmy ją pojmowali, jaką przypisywalibyśmy jej aktualnie zmienną funkcję. Lub inaczej – jest wysiłkiem przezwyciężania bólu. p.187

Musil (o Rilkem) „Być włączonym sprawami najdrobniejszymi w rzeczy największe”. p.189


Wyczuwam zawsze coś podejrzanego w pojęciu piękna. Może wynika to z obawy, że wysublimowane „piękno» pozostawia poza sobą realną rzeczywistość, w której wszystko jest zmieszane, gdzie nie ma czystego piękna ani czystego dobra. Pojęcie piękna zaprzecza w ten sposób prawdzie o złożonym, skomplikowanym świecie, zaprzecza prawdzie.

8 sierpnia Czy nie ma innego sposobu pozbycia się bólu jak nowy, świeży ból do samego nieba?!

Noc zmysłów» św. Jana od Krzyża. Tam nie ma już poezji, bo poezja potrzebuje rzeczy, tej drabiny rzeczy, po której wstępują i zstępują aniołowie poezji.

(…)
Trzecie oko. Oko widzące prawdę pomiędzy dwoma biegunami przeciwieństw. p206

José Lezama Lima

1910-1976, Cuba

*Creo que el poema Testamento de Eva Lipska podría servir de contrapunto o arrojar una nueva luz sobre esta breve oración lezamiana.

Oración de «Diarios»

Suéltame, porque creo en tu aliento. Ciégame, porque oigo tu no. Suéltame entre muchos pasos y ciempiés. Ciégame debajo del árbol de conocimiento. Suéltame que me reduzco y grito. Ciégame, que me abarco y comprendo.

Foto propia

Tłum. Ada Trzeciakowska

Modlitwa z «Dzienników»

Puść mnie, albowiem wierzę w twój oddech. Oślep mnie, bowiem słyszę twoje nie. Wypuść mnie pośród kroków i stonóg. Oślep mnie pod drzewem poznania. Puść mnie, bo kurczę się i krzyczę. Oślep mnie, bo obejmuję się i rozumiem.