Victoria Amelina/Вікторія Амеліна 

1987-2023, Ucrania

Victoria falleció durante el bombardeo en la ciudad de Krematorsk cuando acompañaba a los escritores y periodistas colombianos en su viaje por Ucrania.

Trad. Ada Trzeciakowska

Una palabra en el diccionario [futuro]*

El futuro es aquello por lo que nos preguntamos en ratos de calma:
¿puedes verlo? ¿puedes verlo?
Ella justamente pregunta y explica:
porque no puedo verlo, no puedo verlo
Entrecierra los ojos
hace poco, cuenta, empecé a ver un poco el mañana
después -nada, oscuridad-
A través de su oscuridad estamos caminando
por el soleado Obolon:
dos mujeres y un perro
En el silencio demasiado palpable de repente oigo mi voz:
Puedo ver.
Nos detenemos
(A lo mejor el perro la está arrastrando hacia un árbol que aún no ha florecido)
La mujer me mira
Yo -más allá de ella-, donde debería estar todo aquello de lo que hablo con tanta seguridad
como la emisora nacional ucraniana
sobre el país después de la guerra
A la vez que
añado, sin embargo,
para no parecerle una radio, una loca
o una mentirosa
no sé si los rusos no nos atacarán con iskanders ahora mismo
Pues sí, está de acuerdo y mira a su perro
(¿Qué va a hacer con ese perro bajo los iskanders rusos?)
Y entonces exclama encantada: ¡Pero ya puedes ver!
Caminamos por la primaveral Kiev: dos mujeres y un perro
como si nadáramos en el mar después de un naufragio
Veo la tierra: ¡Tierraaa!
Ninguna de nosotras sabe si llegará a la orilla
pero repetimos, pasándonos la dichosa noticia en el agua fría:
tierra
Y la que gritó primera tiene miedo de admitir que duda
que tiene miopía, astigmatismo y fe
Te repites a ti misma: no, es que lo he visto tan claro
Y sin embargo él tiene que estar en alguna parte
debe estar en alguna parte:
el futuro
Una palabra del diccionario ucraniano

*Transcripción de la conversación que mantuvo Victoria con su amiga Larisa Denysenko. Abril 2022.

Victoria Amelia durante la presentación de su novela (collage mío)

Tłum. Aneta Kamińska

Słowo w słowniku [przyszłość]*

Przyszłość to to, o co pytamy się nawzajem w spokoju:
widzisz ją? możesz ją zobaczyć?
Ona właśnie pyta i wyjaśnia:
bo ja jej nie widzę, nie widzę
Mruży oczy
niedawno, opowiada, zaczęłam trochę widzieć jutro,
potem – nic, ciemno
Przez jej ciemność akurat idziemy
słoneczną Obołonią:
dwie kobiety i jeden pies
W zbyt wyczuwalnej ciszy nagle słyszę swój głos:
Widzę
Zatrzymujemy się
(Może po prostu pies ciągnie ją do drzewa, które jeszcze nie zakwitło)
Kobieta patrzy na mnie
Ja – poza nią, tam, gdzie powinno być wszystko to, o czym mówię tak pewnie
jak ukraińskie suspilne radio
o kraju po wojnie
Jednocześnie,
jednak dodaję,
żeby nie wydać się jej radiem, wariatką
albo kłamczuchą
nie jestem pewna, czy rosjanie nie walną w nas iskanderami teraz zaraz
No tak, zgadza się i patrzy na swojego psa
(Co ona zrobi z tym psem pod rosyjskimi iskanderami?)
I wtedy wykrzykuje z zachwytem: ale ty widzisz!
Idziemy przez wiosenny Kijów: dwie kobiety i pies
tak jakbyśmy płynęły w morzu po rozbiciu statku
Ja widzę ziemię: Ziemiaaa!
Nikt z nas nie wie, czy dopłynie
ale powtarzamy, przekazujemy sobie błogą nowinę w zimnej wodzie:
ziemia
I ta, która pierwsza krzyknęła, boi się przyznać, że ma wątpliwości
że ma krótkowzroczność, astygmatyzm i wiarę
Powtarzasz sama sobie: nie, przecież widziałam
I ona jednak gdzieś jest
gdzieś musi być:
przyszłość
Słowo w ukraińskim słowniku

*Transcrypcja rozmowy Wiktorii z przyjaciółką Larysą Denysenko. Kwiecień 2022.

Слово у словнику [майбутнє]

Майбутнє – те, про що ми запитуємо одна одну в затишшя: ти бачиш його? Ти можеш його побачити?
Ось вона запитує і пояснює: бо я не бачу його, не бачу.
Мружиться.
Недавно, розповідає, я почала трохи бачити «завтра», далі – нічого, темно.
Крізь її темряву ми і йдемо сонячною Оболонню: дві жінки й один собака.
У надто помітній тиші я раптом чую, як стверджую:
я бачу майбутнє, я бачу країну після війни.
Зупиняємось (можливо, просто пес тягне нас двох до дерева, яке ще не зацвіло).
Жінка дивиться на мене.
(…)
Водночас, – все ж додаю, – (…) я не певна, чи росіяни не накриють нас «Іскандерами» просто зараз.
Ну так, погоджується вона і дивиться на свого собаку. (Що вона робитиме з собакою під російськими «Іскандерами»?)
І тут же вигукує з захватом: але ти бачиш!
Ми йдемо весняним Києвом: двоє жінок і пес.
Так наче пливемо в морі після кораблетрощі.
Я бачу землю: «Земляяя!»
Ніхто з нас не знає, чи допливе.
Але повторюємо, передаємо одна одній благую звістку в холодній воді: земля.
І та, що гукнула першою, боїться зізнатись, що сумнівається. Що в неї короткозорість, астигматизм і віра.
Повторюєш сама собі: ні, я ж бачила. Та і воно ж все одно десь є. Десь воно має бути: майбутнє, слово у словнику».


Manuel Altolaguirre

1905-1959, España

Recuerdo de un olvido

Se agrandaban las puertas. Yo gigante,
con el recuerdo de mi olvido dentro,
atravesaba las estancias,
golpeando las paredes sordas.

¡Qué collar interior en mi garganta
de palabras en germen, de lamentos
que no podían salir, que se estorbaban
en su gran muchedumbre!

¡Cuánto tiempo de olvido incomprensible!
Siempre ella en su ventana.
Su ventana entre dos nubes
-una y ella- siempre.

Y yo distante, agigantado, loco,
con el recuerdo de mi olvido dentro,
pesándome en el alma su naufragio,
agarrándose, hundiéndome,
en un espeso mar de cielos grises.

Collage propio

Tłum. Ada Trzeciakowska

Wspomnienie zapomnienia

Drzwi stawały się coraz większe. Olbrzymi ja,
ze wspomnieniem zapomnienia w sercu,
przemierzałem pomieszczenia,
uderzając w głuche ściany.

Cóż za wewnętrzny naszyjnik noszę w gardle
ze słów w zarodku, ze skarg
nie mogących się wydostać, blokujących
się w tak licznej gromadzie!

Ileż to czasu niepojętego zapomnienia!
Zawsze ona w swoim oknie.
Oknie między dwiema chmurami
-Jedna i ona- zawsze.

A ja, daleki, wyolbrzymiony, obłąkany,
ze wspomnieniem zapomnienia w sercu,
z duszą, której ciąży jej zatonięcie,
gdy czepia się kurczowo, a ja tonę,
w gęstym morzu szarego nieba.

Manuel Altolaguirre

1905-1959, España

3.

Mi presente una isla
rodeada de amor por todas partes,
sin esperanzas, sin recuerdos,
donde todas las aves
son besos que se esconden
en las frondas sangrientas.
Estoy tan insensible,
que el mundo inexistente
es como un doble sueño
que no me sobresalta.
El espacio está en fuga
y el tiempo lo persigue.
Vivo para olvidar,
perdida la esperanza,
surcado por un río
que brota de mi pecho,
que crece para ahogarme,
borrándome del mundo con sus aguas.

de Lo invisible

Tłum. Ada Trzeciakowska

3.

Teraźniejszość to wyspa
miłością otoczona z każdej strony,
bez nadziei, bez wspomnień,
gdzie wszystkie ptaki
to pocałunki kryjące się
w skrwawionym listowiu.
Nieczułość moja taka,
że nieistniejący świat
jest jak sen dwoisty,
nocami niestraszny.
Przestrzeń ucieka
a czas ją goni.
Żyję by zapomnieć,
straciwszy nadzieję,
żłobiony przez rzekę
co wypływa mi z piersi,
co wzbiera by mnie zadławić,
gdy wody jej zmyją mnie ze świata.

z Niewidzialne

Fotogramas de 2. Corn Island de George Ovashvili 3. Viaje a Citera de Theo Angelopoulos 3. Zama de Lucrecia Martel

Czesław Miłosz

1911-2004, Polonia

Trad. Agnieszka Kawecka

Eso

Ojalá por fin pudiera decir qué está en mí.
Gritar: gente, les mentí
diciendo que eso no estaba en mí,
cuando eso está ahí siempre, días y noches.
Aunque gracias a eso supe describir sus ciudades inflamables,
sus cortos amores y juegos desmembrándose en humus,
aretes, espejos, el deslizar de un tirante,
escenas de alcoba y de campos de batalla.
Escribir fue para mí estrategia de protección,
de borrar las huellas. Porque a la gente no puede gustarle
aquél que alcanza lo prohibido.

Llamo en mi ayuda a los ríos en los que nadé,  lagos
con puentecillos entre cedazos, valle
en cuyo eco la canción duplica la luz del anochecer,
y confieso que mis extáticos halagos a la existencia
sólo pudieron ser entrenamientos de alto estilo,
Pero abajo estaba eso, que no me atrevo nombrar.

Eso se parece al pensamiento de alguien sin hogar, cuando
atraviesa la ciudad ajena, congelada.

Se asemeja al momento cuando un judío cercado ve aproximarse
los pesados cascos de los gendarmes alemanes.

Eso es cuando el hijo del rey se dirige a la ciudad y ve el mundo
real: pobreza, enfermedad, vejez y muerte.

Eso puede ser comparado con el inmóvil rostro de alguien
que entendió que fue abandonado para siempre.

O con las palabras del médico sobre la sentencia inevitable.

Porque eso significa enfrentar un muro de piedra
y entender que ese muro no cederá ante ninguna de nuestras súplicas.

Cracovia, 2000

Fotografías propias

To

Żebym wreszcie mógł powiedzieć, co siedzi we mnie.
Wykrzyknąć: ludzie, okłamywałem was
Mówiąc, że tego we mnie nie ma,
Kiedy TO jest tam ciągle, we dnie i w nocy.
Chociaż właśnie dzięki temu
Umiałem opisywać wasze łatwopalne miasta,
Wasze krótkie miłości i zabawy rozpadające się w próchno,
Kolczyki, lustra, zsuwające się ramiączko,
Sceny w sypialniach i na pobojowiskach.
Pisanie było dla mnie ochronną strategią
Zacierania śladów. Bo nie może podobać się ludziom
Ten, kto sięga po zabronione.

Przywołuję na pomoc rzeki, w których pływałem, jeziora
Z kładką między sitowiem, dolinę,
W której echu pieśni wtórzy wieczorne światło,
I wyznaję, że moje ekstatyczne pochwały istnienia
Mogły być tylko ćwiczeniami wysokiego stylu,
A pod spodem było TO, czego nie podejmuję się nazwać.

TO jest podobne do myśli bezdomnego,
kiedy idzie po mroźnym, obcym mieście.

I podobne do chwili, kiedy osaczony Żyd
widzi zbliżające się ciężkie kaski niemieckich żandarmów.

TO jest jak kiedy syn króla wybiera się na miasto
i widzi świat prawdziwy: nędzę, chorobę, starzenie się i śmierć.

TO może też być porównane do nieruchomej twarzy kogoś,
kto pojął, że został opuszczony na zawsze.

Albo do słów lekarza o nie dającym się odwrócić wyroku.

Ponieważ TO oznacza natknięcie się na kamienny mur,
i zrozumienie, że ten mur nie ustąpi żadnym naszym błaganiom.

Kraków, 2000

This

If I could at last tell you what is in me,
if I could shout: people! I have lied by pretending it was not there,
It was there, day and night.

Only thus was I able to describe your inflammable cities,
Brief loves, games disintegrating into dust,
earrings, a strap falling lightly from a shoulder,
scenes in bedrooms and on battlefields.

Writing has been for me a protective strategy
Of erasing traces. No one likes
A man who reaches for the forbidden.

I asked help of rivers in which I used to swim, lakes
With a footbridge over the rushes, a valley
Where an echo of singing had twilight for its companion.
And I confess my ecstatic praise of being
Might just have been exercises in the high style.
Underneath was this, which I do not attempt to name.

This. Which is like the thoughts of a homeless man walking in an alien
city in freezing weather.

And like the moment when a tracked-down Jew glimpses the heavy
Helmets of the German police approaching.

The moment when the crown prince goes for the first time down to the
city and sees the truth of the world: misery, sickness, age, and death.

Or the immobile face of someone who has just understood that he’s been abandoned forever.

Or the irrevocable verdict of the doctor.

This which signifies knocking against a stone wall and knowing that
The wall will not yield to any imploration.

Cracow, 2000

Ana Blandiana

1942 – , Rumanía

Trad. Viorica Patea y Natalia Carbajosa

¿Recuerdas la playa?

¿Recuerdas la playa
revestida de cristales amargos
sobre los que
no podíamos caminar descalzos?
¿El modo en que
mirabas el mar
y decías que me escuchabas?
¿Recuerdas
las gaviotas histéricas
girando en el tañido
de campanas de iglesias invisibles
y los peces como santos patrones,
el modo en que
corriendo, te alejabas
hacia el mar
y me gritabas que te hacía falta
distancia
para contemplarme?
La nieve
se apagaba
enredada entre las aves
en el mar;
con una desesperanza casi alegre
yo miraba
tus huellas en el mar
y el mar se cerraba como un párpado
sobre el ojo, dentro del cual yo esperaba.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Pamiętasz plażę

Pamiętasz plażę
pokrytą gorzkimi kryształkami,
po których
nie mogliśmy spacerować boso?
Sposób w jaki
patrzyłeś na morze
i mówiłeś, że mnie słuchasz?
Pamiętasz
mewy histeryczki
krążące w uderzeniach
dzwonów niewidzialnych kościołów
i ryby jak święci patroni,
sposób w jaki
biegnąc, oddalałeś się
ku morzu
i krzyczałeś, że potrzebujesz
dystansu
żeby na mnie patrzeć?
Śnieg
topił się
wplątany w ptaki
w morzu;
z desperacją prawie radosną
patrzyłam
na twoje ślady na morzu
a morze zamykało się jak powieka
na oku, wewnątrz którego czekałam ja.

Fotogramas de La mujer del lago de Yoshishige Yoshida

Îţi aduci aminte plaja?

Îţi aduci aminte plaja
Acoperită cu cioburi amare
Pe care
Nu puteam merge desculţi?
Felul în care
Te uitai la mare
Şi spuneai că m-asculţi?
Îţi aminteşti
Pescăruşii isterici
Rotindu-se-n dangătul
Clopotelor unor nevăzute biserici
Cu hramuri de peşti,
Felul în care
Te îndepărtai alergând
https://Versuri.ro/w/mf17
Înspre mare
Şi-mi strigai că ai nevoie
De depărtare
Ca să mă priveşti?
Ninsoarea
Se stingea
Amestecată cu păsări
În apă,
Cu o aproape bucuroasă disperare
Priveam
Urmele tălpilor tale pe mare
Şi marea
Se-nchidea ca o pleoapă
Peste ochiul în care-aşteptam.

Ana Blandiana

1942 – , Rumanía

Trad. Viorica Patea y Antonio Colinas

Un caballo joven

Nunca he llegado a entender en qué mundo vivo.
Cabalgaba sobre un caballo tan joven y feliz como yo
y al galope sentía su corazón batir
contra mis piernas
Y el mío, latiendo incansable en el galope,
todo lo atravesaba, sin que yo advirtiera
que mi montura descansaba
sobre el esqueleto de un caballo
haciéndose pedazos en segundos
mientras yo seguía cabalgando;
sobre un joven caballo de aire
en un siglo que ya no era el mío.

Tłum. Ada Trzeciakowska

Młody koń

Nie udało mi się zrozumieć na jakim świecie żyję.
Mknęłam na koniu tak młodym i szczęśliwym jak ja
a w galopie czułam jak jego serce uderza
o moje uda
A moje, bijąc niestrudzenie w galopie,
przeszywało wszystko, tak, że nawet nie spostrzegłam,
że siodło spoczywa
na szkielecie konia
rozpadającym się na strzępy w kilka chwil
podczas gdy ja dalej mknęłam;
na młodym powietrznym koniu
w wieku, który dłużej nie był mój.

Fotogramas de Elisa y Marcela de Isabel Coixet

Un cal tânăr

N-am reuşit niciodată să ştiu pe ce lume sunt.
Încălecam un cal tânar şi fericit ca şi mine
Şi în galop îi simţeam între pulpe
Inima zvâcnind
Şi inima mea zvâcnea în galop neobosită,
Fără să observe că între timp
Şeaua mea se sprijinea
Doar pe scheletul unui cal
Care în viteză se dezmembra risipindu-se
Şi eu continuam să călăresc
Un cal tânar de aer
Într-un secol care nu mai era al meu.