Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Recomiendo lectura previa del poema de Tadeusz Różewicz

Trad. Ada Trzeciakowska

ÁLBUM. 14 de abril de 2017

Título del álbum: El Sol, también en su portada oscura
Lava roja (¿lo mejor es describir
un pájaro por medio de una piedra?)
Escalamos hoy una montaña escarpada
Entonces, qué significa el sol que ilumina
A los jinetes que huyen en el tiempo,
Por todos los continentes del dolor
Cabezas y ojos de los enredados cruzándose
Absorbiendo todas las letras de la tierra

Entonces, qué significa
(la) Palabra
(el) Sol

collage propio

ALBUM. 14 kwietnia 2017

Tytuł albumu to Słońce, również na ciemnej okładce
Czerwona lawa (najlepiej opisać
ptaka kamieniem?)
Wspinamy się dziś na stromą górę
Więc co znaczy słońce, które oświetla
Jeźdźców uciekających w czasie,
Przez wszystkie kontynenty cierpienia
Głowy i oczy splątanych mijających siebie,
Chłonące wszystkie litery ziemi

Więc co znaczy
Słowo
Słońce

Z tomiku Pożegniania. Wyjaśnienia (2020)

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

***

el pájaro
encerrado en la cabeza de un hombre
atrapado en su propio cerebro
el pájaro alimentado por una familia atenta
a través de una ventana sin tapar
con la pulpa de los afectos necesarios
cuando se posa
suele haber luz en el exterior
pero ahora se extiende la noche cuyo color
es indescriptible
que ilumina el árbol y las estrellas
que trae alegría al hombre
que alimenta con una especie de éxtasis
a los dos

William Kentridge

***

ptak
zamknięty w głowie człowieka
uwięzionego we własnym mózgu
ptak karmiony przez troskliwą rodzinę
przez jedno odsłonięte okno
miąższem koniecznych uczuć
kiedy siada
na zewnątrz jest zwykle widno
ale teraz jest noc której koloru
nie da się opisać
która oświetla drzewo i gwiazdy,
która przynosi człowiekowi radość
która karmi rodzajem ekstazy
ich obu

Z tomiku Ślady. Kroki (2016)

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

IX

Todas las palabras que dan la talla
Al vestido que una ráfaga despega del cuerpo
Mueren felizmente.
Este retazo de lino marca
edificios que se sumergen en el olvido acuoso
(donde un viejo echa un gran barco de madera)
Tanto más que, junto al monasterio, alguien toca mal
 el violín
 Y dentro, en los micrófonos se oyen ásperos coros –
– alternativamente.
En la luz en la cual se refleja y se descama
Todo lo que no soy
Precipitándose al agua en saltos desiguales,
pierde la memoria el edificio de la escuela,
Perturbados pasillos, interrogantes y austeras puertas –
– una a una
El miedo se encierra y descolora en acuarios sombríos,
detrás de ellos el viejo profesor mueve los labios.

Collage propio

IX

Wszystkie wyrazy, które dają miarę
Odstającej w podmuchu od ciała sukience
Szczęśliwie giną.
Ten kawałek płótna znaczy
Kilka budynków schodzących w wodny niebyt
(gdzie stary mężczyzna puszcza duży drewniany statek)
Tym bardziej, że obok klasztoru ktoś źle gra na
 skrzypcach
 A w środku, w mikrofonach słychać chropowate chóry –
– na przemian.
W świetle, w którym odbija się i łuszczy
Wszystko, czym nie jestem,
wstępującym do wody w nierównych skokach,
Traci pamięć budynek szkoły,
Głuchnące korytarze, pytające i surowe drzwi –
– jedne po drugich
Strach zamyka się i blaknie w ciemnych akwariach,
Za którymi porusza wargami stary nauczyciel.

Z tomiku Stygnące litery (2014)

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

Escucha

Escucha esta frase
por primera vez siento
cómo late el corazón ajeno,
y se abren los nombres que nos han dado
(como el árbol el viento)
y a millones de kilómetros de aquí está el aire
que respiro.
Deja, pues, que florezca la flor
que se aferra con tanta fuerza a la tierra,
y luces multiplicadas,
vidrios del pasillo
voces infantiles en esfera del metro carteles
espejos sucios
deja que se desprendan
de tu mano.
En el fondo de los ojos apretados
en el patio del hospital,
junto al árbol del conocimiento
duerme un punto
de arena amarilla
(palabra congelada
sin canto de hierba
en tu pelo).
Escucha esta frase
por primera vez siento
cómo late el corazón ajeno.

De Anotaciones a miradas apartadas (2022)

Fotogramas de Una vida oculta (2019) de Terrence Malick

Posłuchaj

Posłuchaj tego zdania
pierwszy raz czuję
jak bije czyjeś serce,
i otwierają się nadane nam imiona
(takie jak drzewo wiatr),
a miliony kilometrów stąd jest powietrze
którym oddycham.
Niech więc kwitnie kwiat,
który przywiera tak silnie do ziemi,
a pomnożone światła,
szkła w korytarzu
głosy dzieci w kuli metra plakaty
brudne lustra
niech odrywają się
od twojej ręki.
Na dnie ściśniętych oczu,
na dziedzińcu szpitala,
obok drzewa wiadomości
śpi kropka
żółtego piasku
(zamarznięte słowo
bez śpiewu traw
w twoich włosach).
Posłuchaj tego zdania
pierwszy raz czuję
jak bije czyjeś serce.

Z tomiku Notatki do odwróconych spojrzeń (2022)

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

***

La memoria es un árbol invertido
de oraciones, en cuya mente las manzanas (piedras)
filtran el cielo a manos apretadas, y las huellas
preceden a los pasos del suelo.

De Anotaciones a miradas apartadas (2022)

Fotografías de Jerry Uelsmann (1934-2022, EE.UU); fotograma de La infancia de Iván de Andréi Tarkovski

***

Pamięć to odwrócone drzewo
modlitwy, w którego umyśle jabłka (kamienie)
przemycają niebo do ściśniętych rąk, a ślady
poprzedzają kroki ziemi.

Z tomiku Notatki do odwróconych spojrzeń (2022)

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

***

En la mesa de la cocina un pequeño vaso de medicina su revelación
las ramas brotan de tu amor
nacen del aire
plantadas dentro
echados los dulces dados de las cosas.
las hemos perdido
como el habla el oído la memoria el jardín el silencio
que no responde.

De Anotaciones a miradas apartadas (2022)

Fotografías de Josef Sudek

***

Na stole w kuchni mały kubek po lekach jego objawienie
gałęzie wyrastają z twojej miłości
tworzą się z powietrza
zasadzone w środku
rzucone słodkie kości rzeczy.
Straciliśmy je
jak mowę słuch pamięć ogród ciszę
która nie odpowiada.

Z tomiku Notatki do odwróconych spojrzeń (2022)

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

***

Qué hermoso contraste.
De la cara de la chica negra
Rebota la tristeza de la luz
Y abraza
La colada tendida, donde
Caen las manzanas de la memoria.

Huele a menta en lugares,
Que nunca han sido,
Resucitando el agua rauda.
El molino le da una apariencia de profundidad

Al lado dos cachorros ahogados
(fruta extraña)

Su mirada esconde el universo del purgatorio,
Polvo fino de la tierra en la que danzan los brotes furiosos
La reconciliación de los lugares
que piden salvación.

De Huellas.Pasos (2016)

Collage propio a partir de la imagen de Isabel Muñoz, fotogramas de La infancia de Iván, fotografía de Bernard Plossou

***

Jaki piękny kontrast.
Od twarzy czarnej dziewczynki
Odbija się smutek światła
I obejmuje
Schnącą bieliznę, gdzie
Spadają jabłka pamięci.

Mięta pachnie w miejscach,
Których nigdy nie było,
Wskrzeszając wartką wodę.
Młyn rzuca na nią pozór głębi

Obok dwa utopione szczeniaki
(dziwny owoc)

W jej spojrzeniu jest czyśćcowe uniwersum,
Miałkość ziemi, w której tańczą gniewne pędy
Jednanie się miejsc
Proszących o zbawienie.

Z tomiku Ślady. Kroki (2016)

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

Veaceslav Druta: Untitled [23.12.17]*

Hoy lo veo claro:
Yo en la parte trasera de la casa, intentando
Saltos de siete millas,
Apósitos de los días, mutilación
De los objetos:
Vaso, lámpara, cuadro:
A la espera de un beso
Del nacimiento: detrás de ellos
Florece nuestro mar,
Nuestra mesa a la deriva

De El adiós. La aclaración. (2019)

**Veaceslav Druta – Untitled (performance con la participación de Mary Beth Heffernan), fusiona el espacio privado y el público y plantea una situación absurda entre un hombre y una mujer que luchan en la marea del océano para sentarse y leer juntos como si estuvieran en casa en su sala de estar. El océano actúa como un tercer personaje, derrotando constantemente el implacable deseo de la pareja de lograr el momento armonioso que están buscando. (Texto de Julie Deamer de la página del artista)

Fotogramas de Untitled de Veaceslav Druta, Eleni de Theo Angelopoulos, Últimas imágenes del naufragio de Eliso Subiela

Veaceslav Druta: Untitled (wejście 23.12.17)

Dziś widzę jasno:
Siebie z tyłu domu, próbującego
Siedmiomilowych skoków,
Opatrunki dni, kalectwo
Przedmiotów:
Szklanka, lampa, obraz:
Czekają na pocałunek
Narodzin: za nimi
Kwitnie nasze morze,
Nasz dryfujący stół

Z tomiku Pożegnanie. Wyjaśnienie (2019)

*Veaceslav Druta «Untitled (performance z udziałem Mary Beth Heffernan)», konfrontuje przestrzeń prywatną z publiczną i aranżuje absurdalną sytuację pomiędzy mężczyzną i kobietą, którzy zmagają się z oceanem, próbując usiąść i czytać razem, tak jakby byli u siebie w salonie. Ocean funkcjonuje jako trzeci bohater, nieustannie pokonując nieugięte dążenie pary do uzyskania pełnej harmonii chwili, która jest im potrzebna. » (Tekst Julie Deamer ze strony artysty)

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

El adiós

Piensa: el adiós.
En los troncos derribados, en el hielo el silencio
Comprime el aire tembloroso: un apócrifo
Escrito por tus ojos

De El adiós. La aclaración. (2019)

Fotogramas de Nostalghia de Andréi Tarkovsky

Pożegnanie

Pomyśl: pożegnanie.
W ściętych pniach, mrozie cisza
Ściska drżące powietrze: apokryf
Spisany przez twoje oczy

Z tomiku Pożegnanie. Wyjaśnienie (2019)

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

***

Una punzada de vergüenza que sentí al pensar
«escribo para hablar» dio paso al asombro: la ventana
sobre la que trémulos disponemos las palabras,
para que las capten en la oscuridad los fugitivos;
no es un misterio de lo impronunciado.
Los planetas distantes resultan ser
el fondo de nuestro ojo*,
pero en él habita un ciego saciado.

*Alusión al poema Percival Lowell de Piotr Matywiecki

Collage propio; fotograma de Un perro andaluz de Luis Buñuel; Recreación de Un perro andaluz

***

Wstyd, który dotknął mnie, gdy pomyślałem
„piszę aby mówić” ustąpił zdziwieniu: okno,
na które z drżeniem kładziemy słowa,
by chwycili je w mroku uciekający;
to nie misterium niewypowiedzenia.
Dalekie planety okazują się
dnem własnego oka*,
ale siedzi w nim nasycony ślepiec.

*Aluzja do wiersza Percival Lowell Piotra Matywieckiego

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

[poesía]


mira cómo serpentea entre árboles,
el cordón umbilical al otro lado
del comienzo. Hola, oscuras ramas,
hola, vivificante aroma
de un sueño en común

Fotografía de Tamara Dean

[poezja]

spójrz, jak wiedzie obok drzew,
pępowina po drugiej stronie
narodzin. Witajcie ciemne gałęzie,
witaj życiodajny zapachu
wspólnego snu

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

***

pájaros junto a la iglesia donde
un perro viejo lleva
la prole de los sueños, una vista
a la pared opuesta:
protégeme ciudad lágrima
y comprende; llevo en mí
tus anillos desintegrándose,
tu sol desintegrándose
protégeme
y guíame,
desierto en los ojos de los iconos,
ermita de la escoria
y de las azules túnicas
de los santos

Palermo 2017

Fotograma de The hand of God de Paolo Sorrentino

***

ptaki koło kościoła, gdzie
stary pies nosi
pomiot snów, widok
na przeciwległą ścianę:
chroń mnie miasto łzo
i zrozum; mam w sobie
twoje rozpadające się słoje,
twoje rozpadające się słońce
chroń mnie
i prowadź
pustynio w oczach ikon,
pustelnio śmieci
i błękitnych szat
świętych

Palermo 2017

Adam Górski

1976 – , Polonia (Cracovia)

Trad. Ada Trzeciakowska

*** (3 de abril de 2022)

Te cojo de la mano
junto a una quemadura de la infancia.
No sé por qué a través de ella irrumpe la belleza
y se fuga, no sé por qué entonces
el agua se repliega, cede su blancura,
mancha las almas de los últimos errantes
y la luz gris de la cocina.
Plantas afectadas por la astringencia del cielo
existen para ellas mismas.
Volvimos del cine por un vestíbulo vacío.
Te sujeto la mano
junto a la cicatriz aquella, oímos
cerrad el cielo

Francesca Woodman

*** (3 kwietnia 2022)

Chwytam cię za rękę
obok dziecięcego oparzenia.
Nie wiem czemu przez nie wybucha piękno
i ucieka, nie wiem czemu wtedy
woda cofa się, oddaje biel,
plami dusze ostatnich wędrowców
i szare światło w kuchni.
Rośliny dotknięte cierpkością nieba
są same dla siebie.
Wróciliśmy z kina pustym korytarzem.
Trzymam cię za rękę
obok tej blizny, słyszymy
zamknijcie niebo