Guadalupe Grande

1965 – 2021, España (Madrid)

Metafísica del dromedario

Piedras en los bolsillos para perderse
y tres palmeras acompañan al moribundo sin asombro sin aflicción.

Esa caravana de violines y dromedarios desborda el horizonte sin corifeos sin chocolatinas
Alforjas de arena en la arena, es lo que hay
No digas que no lo sabias señor de la montaña en busca de salud

Algo tenía que ver todo esto con el arte la sanación
Algo con la astrofísica de los salmones
Algo en letra pequeña del rio de Parménides

Y los caracoles de la nostalgia lazarillos de musarañas de la historia
Y los indios perseguidos por chacales confederados
Y los girasoles de la abominación fertilizados en la caja fuerte del heroísmo
Y el pan sin pan y la cuchara con hambre
Y la cantinela en el filo del convenio donde la liebre persigue la sombra de la discordia

Nada se precipita y esa es su desmesura, Heráclito.
Anda comiendo zanahorias la tortuga a lomos del dromedario
Persiguen el mar
Esa fenomenología del destino expuesta a la historia
Y tres palmeras acompañan al difunto sin asombro sin aflicción.

de «La llave en la niebla» (2021, Huerga & Fierro)

Fotogramas de «El libro de imágenes» de Jean-Luc Godard y «El cielo protector» de Bernardo Bertolucci 

Tłum. Ada Trzeciakowska

Metafizyka dromaderA

Kamienie w kieszeniach, by się zagubić
i trzy palmy towarzyszą umierającemu bez zadziwienia bez emocji.

Ta karawana skrzypiec i dromaderów przelewa się przez horyzont bez koryfeuszy bez batoników
Sakwy z piasku na piasku, i to wszystko.
Nie mów, że nie wiedziałeś, panie góry w pogoni za zdrowiem

Coś to wszystko musiało mieć wspólnego ze sztuką z uzdrawianiem
Coś z astrofizyką łososi
Coś zapisanego drobnym drukiem w rzece Parmenidesa

I ślimaki nostalgii łazarze ryjówek historii
I Indianie ścigani przez konfederackie szakale
I słoneczniki obrzydliwości zapłodnione w sejfie heroizmu
I chleb bez chleba i łyżka z głodem
I śpiewka na ostrzu układu gdzie zając goni cień niezgody

Nic nie rwie do przodu i na tym polega jego brak umiaru, Heraklicie.
Żółw człapie chrupiąc marchewki na grzbiecie dromadera
Ścigają morze
Ta fenomenologia losu wystawiona na historię
I trzy palmy towarzyszą zmarłemu bez zadziwienia bez emocji


Descubre más desde ADA LÍRICA

Suscríbete y recibe las últimas entradas en tu correo electrónico.

Deja un comentario

Descubre más desde ADA LÍRICA

Suscríbete ahora para seguir leyendo y obtener acceso al archivo completo.

Seguir leyendo