Joan Margarit

1938 – 16 de febrero de 2021 , España

AUTORRETRATO CON MAR

Es el niño callado que jugaba solo.
Permanece detrás de estos ojos de viejo,
resiste la embestida brutal del mediodía
oyendo los confusos versículos del mar
y el grito de los cuerpos desnudos y oxidados
al entrar en las aguas transparentes y frías
de la playa de piedras. Avergonzado, corre
de un escondite a otro de los cuentos.

Duerme dentro de mí, perdida criatura:
duerme dentro de mí en una noche de reyes
donde en silencio vuelan las escobas
y los lobos dejaron sus huellas en la nieve.
Afuera brilla un cielo lleno de albaricoques,
y el mar azul oscuro de ciruelas
se deshace en los negros cuchillos de las rocas.

Este verano de alcohol frío en los ojos
siento mi vida como la amarilla,
negra pulpa de un fruto que se pudre
alrededor del hueso del recuerdo.
Dentro de mí ocúltate, perdida criatura.
Dentro de mí protégete del mediodía,
recita la rondalla del niño gris
y de la miserable bicicleta
montada por el triste ciclista del suburbio.
Te busca y está ya cerca de aquí.

de Cálculo de estructuras (2005)

Fotografías de Luis González Palma, partes del proyecto Costa da Morte

Tłum. Ada Trzeciakowska

AUTOPORTRET Z MORZEM

To ten cichy chłopiec bawiący się sam.
Trwa gdzieś za tymi oczami starca,
odpiera brutalne uderzenie południa,
wsłuchując się w bezładne wersety morza
i krzyk nagich, rdzawych ciał
wchodzących w przejrzyste, zimne wody
kamienistej plaży. Zawstydzony, biega
między kryjówkami z baśni.

Śpij we mnie, zagubione stworzenie:
śpij we mnie w noc królów,
gdzie w ciszy latają miotły,
a na śniegu wilki zostawiły ślady.
Na zewnątrz lśni niebo pełne moreli,
a granatowe morze śliwek
rozbija się o czarne noże skał.

Tego lata, z zimnym alkoholem w oczach,
czuję życie jak żółto-czarny miąższ owocu
gnijący wokół pestki wspomnienia.
Ukryj się we mnie, zagubione stworzenie.
Schroń się we mnie przed żarem południa,
opowiedz historię o szarym chłopcu
i nędznym rowerze, na którym jedzie
smutny rowerzysta z przedmieścia.
Szuka cię i jest już blisko.

Deja un comentario