1930-2012, Polonia
Trad. Ada Trzeciakowska
Previsor
Aquí Ya solo aquí
construyo el mundo en el que habitaré después de morir
allí estará
puede que incluso me reciba
esa pequeña flor dorada que
no aplasté en primavera
la hormiga me cederá el paso
en un sendero azul desconocido
me aparté de su camino
cuando llevaba a cuestas el hermoso
bosque terrenal En lo alto sobre nosotros
había un cielo Del cual
no sabíamos cómo hacernos dignos
por ahora estamos a salvo todavía vivos
qué más hice Qué
más
en invierno cubrí al caballo negro
sus hermosos ollares
delicados como flores de terciopelo oscuro
podían resquebrajarse deshacerse como escarcha
arreglaba los nidos
traspasados por el viento Traslúcidos de frío
dejaba que las mariposas se alejaran volando
eran un cuento Como los poemas No existían
qué más hice
que nadie me exigiera
ni el corazón Ni la conciencia
qué más
lo que
froto entre los dedos esta nada
esa brizna de luz en el espacio
esta es mi vida





En las imágenes Simona Kossak (fue una ecóloga, etóloga y divulgadora polaca, conocida por su vida en estrecho contacto con la naturaleza del bosque de Białowieża. Nieta de la famosa familia de pintores Kossak, dedicó su obra y su labor científica a la protección de los animales y de los ecosistemas, defendiendo una relación respetuosa y no intervencionista con el entorno natural)
Zapobiegliwość
Tutaj Już tylko tutaj
buduję świat w którym zamieszkam po śmierci
będzie tam
może nawet powita mnie
mały złoty kwiat którego
nie zadeptałem wiosną
mrówka ustąpi mi miejsce
na ścieżce niebieskiej nieznanej
zszedłem jej z drogi
kiedy niosła na plecach piękny
ziemski las Gdzieś wysoko nad nami
było niebo Na które
nie wiedzieliśmy jak zasłużyć
na razie bezpieczni bo żyjący
co jeszcze zrobiłem Co
jeszcze
przykryłem zimą karego konia
te piękne chrapy
delikatne jak ciemne aksamitne kwiaty
mogły skruszeć osypać się jak szron
poprawiałem gniazda
przewiane Prześwitujące zimnem
pozwalałem odlatywać motylom
były bajką Jak wiersze Nie istniały
co jeszcze zrobiłem
czego nikt ode mnie nie wymagał
ani serce Ani sumienie
co jeszcze
co
rozcieram w palcach to nic
tę słomę światła w przestrzeni
to życie moje










