1926-2009, Perú
ESCENA FINAL
he dejado la puerta entreabierta
soy un animal que no se resigna a morir
la eternidad es la oscura bisagra que cede
un pequeño ruido en la noche de la carne
soy la isla que avanza sostenida por la muerte
o una ciudad ferozmente cercada por la vida
o tal vez no soy nada
sólo el insomnio y la brillante indiferencia de los astros
desierto destino
inexorable el sol de los vivos se levanta
reconozco esa puerta
no hay otra
hielo primaveral
y una espina de sangre
en el ojo de la rosa.




Obra de Sol Halabi (1977, Argentina)
Tłum. Ada Trzeciakowska
SCENA KOŃCOWA
drzwi zostawiłam uchylone
jestem zwierzęciem niegodzącym się na śmierć
wieczność jest ciemnym zawiasem, który ustępuje,
cichym odgłosem, gdy dla ciała noc
jestem wyspą, która idzie wsparta o śmierć,
albo miastem zaciekle oblężonym przez życie
a może jestem niczym,
bezsennością ledwie i lśniącą obojętnością gwiazd
pustynniejący los,
nieubłagane słońce żywych wschodzi,
rozpoznaję te drzwi —
nie ma innych
wiosenny lód
i cierń z krwi
w oku róży.











