Karina Cubas

Karina es psicóloga, pintora y poeta argentina, su madre emigró de Polonia después de la Segunda Guerra mundial. Vive en Catamarca. Como psicoanalista está interesada en el cruce arte-psicoanálisis. Realiza en la Universidad Nacional de Córdoba el posgrado en Fundamentos psicoanalíticos I y en la Universidad Nacional de Catamarca la Especialización en Problemáticas lingüísticas Contemporáneas. Fue integrante del taller literario “Umbral” en sus inicios. Realizó publicaciones en revistas digitales especializadas. La mayor parte de su obra poética permanece aún inédita.

Argentina

***

A mi madre orgullosa de ser polaca, que vivió el fin del mundo y pudo sobrevivirlo.

Errante díscolo
el derecho del amor
deja sus heridas
y por más que insisto,
que te insisto
desconoces las virtudes del perdón

Pienso en aquella línea
que va más allá
en aquellos días
cuando perdonar era morir
y el odio
la fuerza y la memoria

El odio una vez instalado
es como una máquina
las máquinas no tienen compasión

Tantas veces quise detenerte en el gesto
tu lengua como un látigo
tu lengua como un látigo
a pesar de sus sollozos

Ella me interrumpe con su caleidoscopio
Nunca es la misma
La memoria y la muerte

collage propio

Tłum. Ada Trzeciakowska

Karina Irene Cubas mieszka w Catamarca. Jest psycholożką, malarką i poetką pochodzącą z Argentyny. Jej matka wyemigrowała z Polski po II wojnie światowej. W pracy zawodowej jest zainteresowana połączeniem sztuki i psychoanalizy. Jedną z jej specjalizacji jest współczesna linwistyka. Była członkinią warsztatów literackich „Umbral” w początkowym okresie ich działalności. Publikowała w specjalistycznych czasopismach internetowych. Większość jej twórczości poetyckiej pozostaje nadal nieopublikowana.

***

Mojej matce, dumnej z bycia Polką, która przeżywszy koniec świata zdołała przetrwać.

Błędny buntowniku 
prawo miłości  
pozostawia rany 
i mimo że naciskam,  
naciskam na ciebie,  
nieznana jest ci cnota przebaczenia

Myślę o tamtej linii 
która wybiega poza
o tamtych dniach  
gdy wybaczyć oznaczało śmierć
a nienawiść,
siłę i pamięć

Nienawiść zapuściwszy korzenie
jest jak maszyna
a maszyny nie mają litości

Tyle razy chciałam odwieść cię od takiego podejścia
twój język jak bicz
twój język jak bicz
pomimo dobiegającego płaczu

Córka* przerywa mi, ściska kalejdoskop
Nigdy nie jest taka sama
Pamięć i śmierć

*w oryginale Ella, ona. Po uzgodnieniu z poetką tłumaczę jako córka.

Deja un comentario